Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jon Jefferson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jon Jefferson. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2018

Bill Bass, Jon Jefferson - "Trupia Farma. Nowe śledztwa"

Tytuł: Trupia Farma. Nowe śledztwa
Cykl: Trupia Farma
Autor: Bill Bass, Jon Jefferson
Stron: 304
Gatunek: medycyna sądowa, archeologia, kryminalistyka, literatura faktu, kryminologia
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 978-83-240-4757-4

Billa Bassa oraz Jona Jeffersona poznałam za sprawą pierwszej książki o Trupiej Farmie. Pozycja pt. "Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie" zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Tyle, że ja właśnie takie publikacje kocham. Dokumentalne, życiowe (tu nie koniecznie, szczególnie dla bohaterów), ale przede wszystkim takie co dostarcza mi wiedzy z działu kryminologi i kryminalistyki. Tu mam dodatkowo medycynę, więc czego mogła bym chcieć więcej? 

Teraz mamy nową książka i jak głosi tytuł nowe śledztwa. Dokładnie 13 nowych spraw, które w fascynujący sposób opisują Bill i Jon. Nie licząc dwóch dochodzeń, które opisane są następująco w dwóch i trzech rozdziałach, każdy opisuje odrębne postępowanie. 
W każdej ukazane są najnowsze technologie jakie pomagają w rozwiązywaniu spraw i to po dziesiątkach latach. Mało tego Bass uświadamia nas na każdym kroku, że odnalezienie sprawcy czy wyjaśnienie przyczyny zgonu to praca zespołowa. Nie jedna osoba, nie dwie. To zazwyczaj kilkanaście odrębnych osób, a każda z nich wnosi do śledztwa coś co pcha je do przodu. 


"Praca zespołowa wciąż jest kluczem do rozwiązywania zagadek. Bez względu na to, jak dalece rozwinie się nauka, ludzie zawsze, zawsze będą najważniejsi" *

Z roku na rok jest łatwiej, bo nowinek technologicznych, medycznych i nie tylko przybywa. A prawie każda z nich pomaga. Jednak sam Bass mówi, że to co nie zastąpione to owady, które dzięki przepoczwarzaniu dają na prawdę niebezpiecznie bliskie dla sprawcy oznaczenie chwili zgonu. Poza tym uzębienie. Jest praktycznie tak charakterystyczne dla każdego z nas jak DNA czy odciski palców. A ich plus jest taki, że ciężko je zniszczyć  na prawdę długo przechowują materiał do badań. Niektóre zęby są tak specyficzne, że już jeden wystarczy by rozpoznać ofiarę. Jest to dużo szybszy i przede wszystkim tańszy sposób niż robienie badań DNA, a odciski palców nie sprawdzają się w przypadkach takich jak ofiary pożarów czy zwłok znalezionych w doszczętnym rozkładzie. 

Nie będę Wam streszczać spraw jakimi zajęli się tu Bass i Jefferson. Jeśli jest to tematyka, która jest Wam bliska to po prostu się zapoznacie z pozycją. Mi podobała się bardzo choć czuję pewien niedosyt względem tej pierwszej. Tu czegoś mi zabrakło. Może to kwestia tego, że te kilka lat temu większość z tego co czytałam było dla mnie nowością. Teraz wszystko już znam i czytam, bo mnie interesuje, ale nie dlatego, że nie wiem.

Książka na pewno idealna dla miłośników seriali takich jak "Kości" czy "CSI". Ale tylko dlatego by uzmysłowili sobie, że rozwiązywanie pewnych spraw nie trwa kilku minut ani nawet godzin. To czasami kilka lub kilkadziesiąt lat mozolnej pracy - wznawiania i odkładania dowodów na półki, aż się uda. A czasami się nie udaje. Mimo wszystkich tych możliwości jakie mamy czasami po prostu się nie da.

* - Cytat z "Trupia Farma. Nowe śledztwa" Bill Bass, Jon Jefferson, str. 277


<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

środa, 5 sierpnia 2015

Jon Jefferson, Bill Bass - "Kości z Awinionu"

Tytuł: Kości z Awinionu
Cykl: Trupia Farma
Seria: Ślady zbrodni

Autor: Jon Jefferson, Bill Bass
Stron: 367
Gatunek: thriller, kryminał, medycyna sądowa, archeologia
Wydawnictwo: Dolnośląskie
ISBN 978-83-271-5319-7

I tak oto następna czyli siódma (niestety ostatnia po polsku) część z cyklu Trupia Farma autorstwa duetu Bassa i Jeffersona! Musiałam ją przeczytać, bo klimaty i ich styl to mój świat! A mi pozostał żal i łza w oku, że wydano w Polsce tylko trzy z siedmiu tomów a an dodatek nie po kolei, bo 4,5 i 7...

Tym razem powieść dzieje się na dwóch płaszczyznach - czasy współczesne i XIII w. Wraz z Billem Broctonem i jego asystentką Mirandą wyruszamy do Awinionu gdzie znaleziono zamurowane w ścianie pałacu papieskiego kości. Umieszczone w ossuarium posiadają bardzo charakterystyczne wgłębienia w stopach i dłoniach oraz uszkodzenia żeber po lewej stronie. Pojawiają się pytania czy kości mogą należeć do samego Chrystusa. Jednak czy to możliwe? Rekonstrukcja twarzy na podstawie czaszki ujawnia niezwykłe podobieństwo do twarzy z Całunu Turyńskiego. Na dodatek na życie Billa, Mirandy oraz ich znajomego Stefana zaczyna ktoś czyhać. Dokąd ta sprawa ich zaprowadzi? Co im się przydarzy podczas wyjazdu do Francji? W tym samym czasie poznajemy historię z czasów XIII w. Walka z herezją, przepiękny świat fresków, historie kardynałów i papieży...

Książka niesamowita,a le nie dla miłośników typowych thrillerów. Bliżej jej do historii, archeologii i przygody z wątkami sensacyjnymi. Osobiście wpadłam po uczy i zafascynowałam się tą powieścią. Dlatego też polecam ją każdemu kto tego rodzaju gatunki lubi, ale też pozostałym, bo warto!


<Ocena 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Publicat

piątek, 17 lipca 2015

Jon Jefferson, Bill Bass - "Kości zdrady"

Tytuł: Kości zdrady
Cykl: Trupia Farma

Seria: Ślady zbrodni
Autor: Jon Jefferson, Bill Bass
Stron: 319
Gatunek: thriller, kryminał, medycyna sądowa
Wydawnictwo: Dolnośląskie
ISBN 978-83-245-9154-1


Gdy przerzucając strony książki poznałam Ośrodek Badań Antropologicznych w Tennessee zwany pospolicie Trupią Farmą do głowy przyszła mi pewna myśl. Mianowicie: Jak to jest pracować w miejscu gdzie z każdego kąta, zakamarka i skrawka ziemi patrzą na Ciebie puste oczodoły zwłok...

Bill Brocton antropolog sądowy prowadzi w Ośrodku szkolenia jak postępować przy zwłokach skażonych radioaktywnie. Kto mógł pomyśleć, że przyda się ono aż tak szybko?! Niedługo po tym zostaje wezwany do hotelowego basenu. Zastaje tam zamrożone zwłoki Leonarda Novaka - wybitnego fizyka, który stworzył podczas II wojny światowej reaktor plutonowy. Okazuje się, że śmierć Novaka nie jest przypadkiem, a wymyślnym morderstwem. Mało tego rozwiązanie zagadki sięga początków Oak Ridge - Atomowego Miasta. Jednak prawdziwym problemem okaże się wykonana sekcja zwłok. Osoby w niej uczestniczące zostaną narażone na zagrażające zdrowiu i życiu promieniowanie gamma. Jak potoczą się losy Broctona, jego asystentki i lekarza wykonującego sekcję? Poleca zapoznać się z ich losami.

Niestety zirytował mnie fakt, że została wydana w Polsce od środka czyli od 4 tomu. Mało tego wydano jeszcze 5 a potem dopiero 7. I mimo, że nie ma się uczucia wkraczania w świat bohaterów od środka to i tak nie lubię takiego czytania. Książka jest świetna i rewelacyjnie się czyta. Polecam ją osobom interesującym się medycyną sądową, sekcjami etc. bo jest na prawdę świetnej jakości pod tym względem. Mniej tu napięcia i dynamicznej akcji niż można by się spodziewać, ale całość jest, ze tak ujmę przyjemna. 

<Ocena 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Publicat

czwartek, 16 lipca 2015

Jon Jefferson, Bill Bass - "Złodziej kości"

Tytuł: Złodziej kości
Cykl: Trupia Farma
Seria: Ślady zbrodni
Autor: Jon Jefferson, Bill Bass
Stron: 352
Gatunek: thriller, kryminał, medycyna sądowa
Wydawnictwo: Dolnośląskie
ISBN 978-83-245-9155-8


Ci którzy mnie znają wiedzą jaki jest powód tego, że ta książka wylądowała w mych rękach. Pozostali będą świadkami mojej bezkresnej "miłości" do trupów, wszystkiego co nieżywe i dlaczego nieżywym się stało... Wybaczcie za tak szczery wstęp...

A więc przed nami "Złodziej kości" jako 5 tom cyklu Trupia Farma. Zgaduję, że wielu z Was tytuł serii jak i książki szokuje i deprymuje w równym stopniu jak mnie zachwyca. 
Jon Jefferson to dziennikarz publikujący w czasopismach tj. Newsweek czy The New Jork Times. Jest również współtwórcą filmów dokumentalnych.
Dr. Bill Bass to wybitny specjalista medycyny sądowej. Założyciel pierwszego na świecie Ośrodka Antropologii Sądowej na Uniwersytecie w Tennessee zwanego "Trupią farmą". 
We dwoje stworzyli coś co pochłonęło mnie i pewnie wielu, wielu innych czytelników. Lekkie pióro duetu dało nam w końcowym efekcie wciągającą mieszankę dokumentu i fikcji, medycyny i thrillera, dobrej zabawy i zastanowienia gdzie chęć pomagania ludziom powinna mieć swoje granice. Bill Brockton to antropolog sądowy. Zostaje on poproszony o pobranie materiału z ekshumowanych zwłok by potwierdzić ojcostwo zmarłego mężczyzny. Wydawało by się, że dla antropologa będzie to rutynowe badanie. Zdumienie jest ogromne, gdy okazuje się, że wykopane ciało nie ma... ramion, a zamiast nich są zwykłe rurki PCV. Pewnie wielu zna termin "złodziej kości", który jednak mylnie odbierany jest dosłownie. Pod tą nazwą kryją się również osoby zamieszane w handel organami i  tkankami pobranymi od osób zmarłych. Jak to się może skończyć można się domyślić, bo nie łatwo o bakterie, choroby wirusowe etc. Gdyby tego było mało do Brocktona zgłasza się FBI z prośbą o pomoc. Bill nie tylko musi podjąć się współpracy wbrew swojemu sumieniu i postawie, ale też wbrew Ośrodkowi antropologiczne, bo jako przynęty będą służyć ciała z Trupiej farmy...

Jak możecie się domyślić akcja zapowiada się dynamicznie i płynnie. Treść wzbogacona świetnej jakości opisami medycznymi - może nie każdemu przypaść do gustu. Jednak miłośnikom mocniejszych wrażeń lub z mocniejszym żołądkiem czy nerwami polecam z ręką na sercu!


<Ocena 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Publicat