wtorek, 18 września 2018

Vi Keeland - "Na secnie: Show"

Cykl: Na scenie (Tom 1 )
Autor: Vi Keeland
Stron: 320
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-657-4041-0

U mnie na scenie znów pojawia się Vi Keeland. Co ja mogę na to poradzić? Nic. Tylko autorka może zacząć mniej pisać, ale tego nie chcę ani dla siebie, ani dla jej fanek. Sięgam po nią, gdy czuje, że kryminałom trzeba powiedzieć stop i chwilkę odsapnąć. Książki Vi to idealne pozycje na zresetowanie umysłu i do oderwania się od rzeczywistości. Mam tylko mały problem. Im więcej autorka pisze, tym więcej niedociągnięć czuję. Jej powieści zaczynają tracić "to coś"...

Kate postanawia wziąć udział w reality show. Bardzo zależy jej na wygranej, by pomóc własnej rodzinie wydostać się z tarapatów finansowych. Wszystko wyglądało prosto. Ot konkurowanie z kilkoma innymi dziewczynami o serce Flynna. Gdy zgłaszała się do programu, zgodziła się na wszystkie jego zasady. W końcu to tylko kilkanaście tygodni, ona jest samotna, więc w sumie, jakie komplikacje mogłyby się pojawić? W końcu, choć konkurencja jest spora, to kobieta wie, że też jest czegoś warta. No niestety. Życie lubi nam stawiać przeszkody na prostej drodze. Na drodze Kate postawiło Coopera. 
Ten niezwykle przystojny mężczyzna postanawia zawalczyć o kobietę już na pierwszym ich spotkaniu, czyli partyjce pokera. Wszystko komplikuje się w momencie, kiedy ona odmawia spotkania, a on niebawem dowiaduje się dlaczego.

Kate jest załamana, bo od momentu poznania Coopera nie jest w stanie skupić się na reality show oraz na kawalerze, o którego ma walczyć. Nie chce rezygnować z tego, co połączyło ją z przystojnym mężczyzną, ale nie może pozwolić sobie, na przegranie show.  Najgorsze jest jednak to, że Cooper oraz producent reality show to rodzina. Bardzo bliska, bo mężczyźni są braćmi...

Czy Cooper zrozumie, że dziewczyna musi wygrać i jej odpuści? Czy każdy z braci odkryje działania tego drugiego? Czy Kate zrezygnuje z prawdziwej miłości dla korzyści finansowych, które uratują jej rodzinę?

Zapowiadało się naprawdę genialnie. W końcu zakochana dziewczyna i dwoje przystojnych braci powinno stworzyć niesamowitą atmosferę. Niestety Vi nie zaszalała. Akcja książki jest zdecydowanie płaska i brak jakiegokolwiek zaskoczenia. Lubię akcję dającą efekt EKG, czyli trochę górek trochę dołków, a tu była płaska linia bez zwrotów akcji. Jak bym czytała nie Vi tylko pierwszą lepszą autorkę. Szkoda, ale liczę, że dostanę jeszcze Keeland z prawdziwego zdarzenia.

<Ocena: 6/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka

Torebka - czyli wypad z książką za miasto!

Kochani dziś troszkę inaczej niż na co dzień. Tym razem mamy nie książki tylko torebkę do ich transportu. Za kilka dni mijają 2 miesiące jak miałam urodziny. Przemilczę które, bo wstyd. 



Magolove-art

Magolove-art

















Za to nie jest mi wstyd pokazać co dostałam! Moja kochana przyjaciółka pokochała szydełko oraz czarowanie nim. Dla mnie wyczarowała tę oto przepiękną torebkę.


Torebka była ze mną w Krakowie, Częstochowie i Katowicach. Jest mega pojemna choć na taką nie wygląda. No i ma cudownie turkusowy kolorek. Jeśli szukacie czegoś ślicznego, wygodnego i przy tym ręcznie robionego to zapraszam Was do niej na stronę 
www.magolove-art.blogspot.com


Ja polecam jej wyroby jak żadne inne!

poniedziałek, 3 września 2018

John E. Douglas, Mark Olshaker - "Mindhunter. Podróż w ciemność"

Tytuł: Mindhunter. Podróż w ciemność
Seria: Mindhunter
Autor: John E. Douglas, Mark Olshaker
Gatunek: literatura dokumentalna, kryminalistyka, kryminologia, psychologia kryminalna
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 978-83-240-4840-3


Choć minął prawie rok, to do dziś bardzo dobrze pamiętam poprzednią książkę duetu Douglas/Olshaker. To właśnie ten typ literatury, otwierający przede mną wrota kryminalistyki będzie moim celem do końca życia. To po ten gatunek będę sięgać w pierwszej kolejności. I nie, nie planuję żadnych zbrodni. Uwielbiam odkrywać wszelkie motywy, sposoby tak popełniania przestępstw, jak i ich wykrywania. Każdy ma swojego konika. Ja mam właśnie takiego. Nie jest dziki, ale pozwalam mu czasami na popuszczenie cugli i wycieczkę w inny świat.

Nie wiem, kto z Was interesuje się tego typu tematyką, ale tak dla informacji: w samej tylko powojennej Polsce żyło około 30 seryjnych morderców. To nie jest mało, ale jak się okazuje dużo też nie. I to przeraża, bo powinniśmy wziąć poprawkę na to, że nigdy nie ujawni i nie złapie się wszystkich. A to oznacza, że jest gorzej, niż myślimy.
Ponieważ ja od dawna już szukam wszelkich dostępnych informacji na te i podobne tematy, to chyba nic nie jest mi obce. Ale z czasem widzę, że ilość zbrodni, jak i ich okrucieństwo rośnie. Człowiekowi już nie starcza zabicie dla zabicia. Woli tortury. Czy w tym wypadku taką istotę można nadal nazywać człowiekiem?

Obawiam się, że bez tego specyficznego zawodu, jakim jest profilowanie, zbyt duża część zbrodni byłaby nierozwiązana, a sprawcy nadal byliby wśród nas. Gdzieś kiedyś mignął mi tekst, że idiotów na świecie jest mało, ale są tak umiejętnie rozmieszczeni, że spotykamy ich na każdym kroku. Co, gdyby ich wymienić na morderców? 

John i Mark tym razem skupiają się na trzech aspektach. Pierwszy, który jest też pewnego rodzaju wprowadzeniem, to kto nadaje się do zostania profilerem. Drugi to system karny Stanów Zjednoczonych. Trzecia to coś jak poradnik dla rodziców, których dziecko padnie ofiarą zwyrodnialca. Jest też coś, co przeplata się przez całą książkę. Jest to biografia Sue Blue. Można dowiedzieć się wiele o jej życiu, ale też śmierci. To ten wątek powoduje, że książka nie jest typową pozycją dotyczącą kryminalistyki i kryminologi. 

W porównaniu do pierwszej części można by tu zarzucić trochę chaosu i powtórzeń. Nie powiem, że tego nie ma. Zauważycie, że wiele osób zwraca na to uwagę. Jednak wartość informacyjna tej pozycji jest tak ogromna, że osobiście te błędy mi nie przeszkadzają. Cieszę się, że dostałam to, na co czekałam. Jeśli panowie napiszą coś jeszcze, to ja sięgnę po to na pewno. Czy zrobisz to Ty, to już Twoja decyzja. Ja polecam.

<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

niedziela, 2 września 2018

T.M. Frazier - "Lawless"

Tytuł: Lawless
Cykl: The King (Tom 3)
Autor: T.M. Frazier
Gatunek: dramat, erotyka, literatura kobieca, literatura współczesna, literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-657-4025-0

Mówią, że do trzech razy sztuka. Jeśli chodzi o Frazier, wystarczył mi pierwszy raz, a potem szło jak burza. Po prostu czekam sobie spokojnie na kolejne pisane przez nią książki. Do Kinga siadłam za namową koleżanki. Drugi tom czytałam już z czystej ciekawości, bo musiałam wiedzieć co dalej. Co do "Lawless" to pomyślałam, że losy drugiego z trzech muszkieterów też chcę poznać. Także jak widzicie, potoczyło się samo i to w szybkim tempie. Na tyle szybkim na ile pozwala tempo pisania autorki.

Tym razem poznajemy Beara - jednego z dwóch najlepszych przyjaciół Kinga. Młody mężczyzna ma za sobą dramatyczne przeżycia i jest na prostej drodze, by stoczyć się na samo dno, do którego niewiele mu trzeba. Odszedł z klubu i jedyne co utrzymuje go przy życiu (jakkolwiek to brzmi) są imprezy, alkohol i narkotyki. Chce wegetować by nic nie czuć. Chce być martwy fizycznie i psychicznie. Jednak do czasu...

Thia to młoda osoba, która w swoim życiu przeszła dużo więcej niż na to zasługiwała. Śmierć brata, choroba psychiczna matki, która w jej następstwie zabiła męża i chciała zabić córkę. Dziewczyna, by wyjść z tego cało, dokonuje makabrycznego czynu. Pomocy szuka u jedynej osoby, która przychodzi jej do głowy, a która ją jej obiecała...

Drogi tych dwojga skrzyżowały się dawno temu. Ona miała zaledwie dziesięć lat, gdy kumpel Beara napadł na stację benzynową, gdzie przebywała. Podarował jej wtedy pierścień, dał obietnicę, że pomoże, jeśli ta sytuacja zostanie między nimi.
Dziś Thia wie, że mężczyzna jest jedyną osobą, która może jej pomóc. Niestety nie wie, jak wygląda sytuacja mężczyzny i że w klubie gdzie się udała ani on, ani ona nie są mile widziani. 

Sytuacja obojga nie jest łatwa. Każde z nich ma swoje tajemnice i koszmary. Ale okazuje się, że są sobie potrzebni, choć początki ponownego spotkania wyglądają zgoła inaczej.

Dla tych, co czytali Kinga oraz Tyrana pozycja jest zdecydowanie obowiązkowa. Fajnie poznać kolejnego członka męskiego trio, który pojawia się w poprzednich tomach. Podoba mi się fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Pokazuje świat przestępczy jakim jest, bez koloryzowania, mydlenia oczu czy słodzeń. Jest siła, brutalność i mrok. A gdzieś wśród tych czarnych emocji znajduje się miejsce i czas na te dobre. Miłość, tęsknota i samotność. Frazier pokazuje, że choćby nie wiem, jak bardzo człowiek wypierał ludzką naturę, to ona go odnajdzie. Choćby w drugiej osobie, którą potrzebujemy do życia. Ja lada dzień siadam do kolejnej części. No i jak na nic innego nie mogę się doczekać tomów o Preppy'm!

<Ocena: 9/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Wydawnictwo Kobiece

sobota, 1 września 2018

Laurelin Paige - "Playboy"

Tytuł: Playboy
Cykl: Hollywood Heat (tom 1)
Stron: 320
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyk, romans współczesny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-660-7431-6

Z Laurelin Paige miałam okazję spotkać się za sprawą innej jej pozycji pt. "Pierwszy dotyk". Choć czytałam ją już spory kawałek temu, to dość dobrze ją pamiętam, a to oznacza, że autorka przypadła mi do gustu. Czyli ogromny plus dla niej. Po "Playboya" sięgnęłam trochę z ciekawości, a trochę z zachęty koleżanki. Nie wnikam, co przeważyło ważne, że cieszę się, iż przeczytałam. Laurelin dołączy do autorek kobiecych książek, które będę poczytywać w wolnej chwili. 

Maddie oraz Micah spotykają się na imprezie, gdzie spędzają kilka dość upojnych oraz intymnych chwil. Prosi ją o numer telefonu pewny, że chce się z nią spotkać i to nie jeden raz. Nie dzwoni, a dziewczyna jest bardzo rozczarowana.

Ich drogi krzyżują się ponownie siedem lat później na planie filmu Micah. Preston jest jednym z najsławniejszych aktorów, Bauer zaś zaledwie asystentką kamerzysty po tym, jak została zdeptana jej kariera. Początki ich ponownego spotkania są niezwykle trudne i raczej niechętne. Dość szybko okazuje się jednak, że kto się czubi, ten się lubi. A między tą dwójką jest niezwykle mocne przyciąganie. Tyle że ona chce czegoś więcej, a on pewny jest, że w Hollywood nie ma miejsca na poważne i długotrwałe związki. Po prostu w nie nie wierzy. Potwierdzeniem tej teorii są jego właśni rodzice. To ich stawia sobie jako przykład nieudanego związku w świecie reflektorów i sławy. 
W powietrzu iskrzy, atmosfera gęstnieje, a napięcie między Micah  i Maddie będzie musiało jakoś znaleźć ujście. 

Czy pozwolą sobie na romans? Czy Preston przemyśli swoją teorię na temat nieudanych związków w Hollywood? A może to Bauer odpuści i spróbuje zabawy w krótki związek? Kto komu da szansę? Czy ktoś odpuści? Czy Maddie da szansę hollywoodzkiemu playboyowi na podryw? Czy Micah otworzy się na związek, czy wybierze krótkie związki nie wymagające poświęceń?

Pozycja całkiem inna niż "Pierwszy dotyk". Nie ma tu mroku, ciemności i sekretów. Są obawy przed przyszłością i kompromisami. Jest strach przed skrzywdzeniem. Co ciekawe erotyka i sceny łóżkowe są tu raczej tłem niż kanwą powieści. Dla jednych będzie to ogromny plus, dla innych dość duży minus. Ja nie miałam problemu z odnalezieniem się w tej książce. Czasami wręcz zapominałam, że to erotyk. Lekko napisana, czasami zabawna to jednak daje do myślenia. Ma ukrytą głębię. Autorka daje do zrozumienia, że szczęście i miłość potrzebują kompromisów i ugody. Żeby się udało muszą chcieć obie strony, bo jedna nic nie zdziała. Książka idealna do relaksu, ale pozostawiająca nam w głowie kilka pytań. Dla mnie zdecydowanie do polecenia.

<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni  Tania Książka

Michał Wójcik - "Treblinka '43. Bunt w fabryce śmierci"

Tytuł: Treblinka '43. Bunt w fabryce śmierci
Autor: Michał Wójcik
Stron: 320
Gatunek: reportaż, książka dokumentalna, literatura faktu, historyczna, wojenna,
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 987-83-240-4817-5

Kiedy wybierałam tę pozycję, chyba nie byłam świadoma, co dostanę. Wiadomo, czytałam o obozach koncentracyjnych w Oświęcimiu, czytałam o wojnach, o okupacji. I choć gdzieś tam głęboko w myślach kiełkowało ziarenko niepokoju, że będzie to straszna książka, to chyba nie docierało do mnie, że może być aż tak źle. Źle pod względem, że nie mogę zganiać na fikcyjne zdarzenia czy na wyobraźnię autora. Czytając, czułam ból, strach, przerażenie i obojętność uwięzionych tam ludzi. I choć nie byłam jedną z nich, to miałam wrażenie, że wszystkie te koszmary przeżywałam razem z nimi.

Treblinki nie dało się przeżyć. To chyba najsprawniejsza fabryka śmierci, jaką świat mógł ujrzeć na własne oczy. Machina zabijała tak dużą ilość ludzi, że nie starczało miejsca do grzebania ciał. Wymyślono, więc ruszty do palenia ciał, ale dość szybko okazały się za małe, by przerobić tak ogromną ilość ofiar. Ludzie, którzy nie zostali rozstrzelani, zagazowani lub pobici na śmierć już na tak zwane dzień dobry i mogli tam pracować byli zrezygnowani. Obdarci z godności, zdehumanizowani, traktowani jak rzeczy albo i gorzej. I właśnie Ci ludzie znaleźli w sobie siły, by zorganizować bunt, by pokazać Niemcom, że mimo wszystko są istotami żywymi, są ludźmi tak jak oni. 2 sierpnia 1943 roku wywołali zbrojne, zakończone sukcesem powstanie w jednym z największych i najokrutniejszych obozów zagłady.

Michał Wójcik z pomocą dokumentów, opracowań i książek, ale  przede wszystkim wspomnień, relacji oraz zeznań świadków podjął się przedstawienie tego ogromnego wyczynu, jakim było wzniecenie buntu przez wycieńczonych ludzi w fabryce śmierci w Treblince. Ta pozycja to przerażająca rekonstrukcja tego, co miało miejsce za ogrodzeniem jednego z największych obozów zagłady. Autor otwiera oczy na to, co mało znane, niewiarygodne, a co naprawdę zasługuje na uwagę i odkrycie nie tylko przed Polakami, ale i całym światem. 

Siadając do tej pozycji, miałam w głowie kilka gotowych pytań, które zrodziły się w mej głowie po przypomnieniu sobie książek o innych obozach. Choćby myśl jak wyglądała konspiracja w Treblince, skoro na każdym kroku w obozach groziła śmierć za najmniejsze przewinienia, a czasami i bez powodu? Skąd mieli broń? Jak poradzili sobie już po opuszczeniu obozu? Kilka innych rodziło się w trakcie czytania, ale na każde z nich otrzymałam odpowiedź. Nie każda mnie radowała i to było chyba najgorsze.

Chciałabym tę książkę polecić każdemu, ale nie wiem, czy każdy przez nią przebrnie. Ja lubię ciężkie tematy, ale ta pozycja przeraziła mnie jak mało co. Czytałam ją z przerwami - szczególnie początek, gdy opisywana była codzienność obozu. Czuję szacunek dla tych ludzi, że mieli siłę, by stawić opór, by pokazać, że mają swą godność i zasługują nie tylko na życie, ale i szacunek. Kto tylko może niech sięgnie po tę książkę i się z nią zapozna. To będzie bolesna podróż przez życie i walkę setek tysięcy ludzi. Oni na to zasługują. 

Ocena jest poglądowa, gdyż uważam, że tego typu literatura nie podlega ocenie. Jest po prostu bezcenna.

<Ocena: 10/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

niedziela, 26 sierpnia 2018

Vi Keeland -"Tylko Twój"

Tytuł: Tylko Twój
Cykl: Cole (Tom 1 )
Autor: Vi Keeland
Stron: 254
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-660-7432-3


Pewnie pomyślicie, że zaczyna się robić u mnie nudno. W końcu ile można czytać Vi Keeland. A ja odpowiem: dopóki autorka pisze i dopóki jest wydawana. Przyciąga mnie jak mało kto. Szczególnie że gatunek też nie do końca moja bajka. A jednak pochłaniam. Jej pozycje mam na jeden dzień. Na cudowny relaks, oderwanie od rzeczywistości, wybranie się do innego świata. A żaden czas nie nadaje się do tego tak idealnie, jak lato.

Sydney wybiera się w podróż poślubną. Luksusowy hotel, piękna plaża oraz drinki z palemkami. I tylko jeden mały problem. Zamiast męża... przyjaciółka. Może i dziwne to towarzystwo jak na miesiąc miodowy, ale co zrobić jak na dwa miesiące przed podróżą zaręczyny zostały zerwane? Przecież lepiej jechać ze Sienną niż wcale, prawda? Syd pewna była koszmarnego pobytu na Hawajach, rozmyślania czy dobrze postąpiła w sprawie z Michaelem i czy wplątywanie się w letni romans jak proponuje jej najlepsza przyjaciółka to dobry pomysł. Pech, a może szczęście chciało, że dziewczyna nie miała wiele czasu na rozgrzebywanie tych tematów, bo bardzo szybko tonie we wzroku pewnego mężczyzny, który jej zainteresowanie odwzajemnia i to z jeszcze większą pewnością siebie. 
Jack to milioner, który zarabia w dość kontrowersyjny sposób. Interes założony na złość ojcu okazał się strzałem w dziesiątkę, ale komplikuje mężczyźnie plany. Para umówiła się na krótki, letni romans. Bez zbędnego poznawania wzajemnego życia podejmują grę w 10 pytań. Ona swoje wykorzysta, a jemu zostanie jeszcze kilka. Zauroczony nie tylko urodą, ale i charakterem Sydney nie potrafi powiedzieć, czym się zajmuje. Szczególnie że chciałby się z nią spotkać jeszcze nie raz i nie dwa...

Spotkanie Sydney i Jacka było jak sen, a z każdego snu człowiek kiedyś się budzi. Czasami się z tego cieszy, a innym razem dopada go żal, że to koniec. Jak będzie z nimi? A może zrobią wszystko, by ten sen trwał... 

Czy letni romans to był dobry pomysł? Czy Sydney potrafi wpasować się w taki układ, jeśli wie, że jest osobą niezwykle uczuciową i delikatną pod tym względem? Czy Jack zawalczy o przelotną znajomość? Powie, a może ukryje, czym się jeszcze, prócz hotelarstwa zajmuje się w wolnej chwili i w jaki sposób zarabia? Czy znajomość tych dwojga ludzi ma prawo przetrwać i przerodzić się w coś więcej? Czy rasowy playboy będzie umiał zostać monogamistą dla tej jedynej? 

Vi Keeland ostatnimi czasy nie leniuchuje i wydaje swoje powieści, jak piekarz piecze świeże bułeczki. Prawie cały czas jakaś jej powieść widnieje jako bestseller. Z jednej strony bardzo się z tego powodu cieszę, ale z drugiej coś zaczyna się psuć. Jej książki tracą na tak szybkim pisaniu. Brak im dawnego polotu, a ta dodatkowo ma wiele powtórzeń. Na plus i to ogromny zasługuje niekonwencjonalny zawód Jacka, który ukrywa przed Sydney. Myślę, że tu autorka wpadła na genialny pomysł urozmaicenia dość pospolitej fabuły w powieściach tego gatunku. Mimo minusów są też plusy, a oto oznacza, że dalej czekam na powieści Vi, a szczególnie dalsze losy Jacka i Sydney.

<Ocena: 7/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka

czwartek, 23 sierpnia 2018

Darren O'Sullivan - "Osiem minut"

Tytuł: Osiem minut
Autor: Darren O'Sullivan
Stron: 346
Gatunek: obyczaj, dramat, literatura współczesna, thriller, sensacja, kryminał
Wydawnictwo: Harper Collins
ISBN: 978-83-276-3735-2

Tym razem miałam do czynienia z debiutem. Przyznam szczerze, że czekałam na niego jak na mało co. Ten opis z tylu i pochlebne opinie kusiły strasznie, więc nie dziwota, że aż tak oczekiwałam tej pozycji na rynku. Darren O'Sullivan zdecydowanie trafił tą pozycją w mój gust. Przynajmniej byłam tego pewna do momentu, aż nie zaczęłam czytać...

"Chris stał i patrzył jak pomału mijają sekundy. Osiem minut, musi poczekać jeszcze tylko osiem minut." * 

Pewnego majowego dnia Chris stanął na peronie po to, by zrobić ten ostateczny krok, na który przygotowywał się od kilku miesięcy. Data nie jest przypadkowa. To rocznica ślubu Chrisa i Julii. 5 maja to ich dzień. Niestety teraz mężczyzna musi świętować ją sam, bo jego żona nie żyje. Aby nie musieć przeżywać rocznic samotnie postanawia do niej dołączyć. Jest pewny, że uczynił wszystko i jest przygotowany, by zrobić ten jeden krok. 
Tyle, że na cztery minuty przed ostateczną decyzją pojawia się ona. Kobieta, która niszczy jego zamiary. Nie chce tego robić na jej oczach. Nie chce nikomu zatruwać życia swoim postępkiem. Nie chce, by ktoś do końca swoich dni widział, jak on popełnia samobójstwo.
Gdy tylko pociąg przejeżdża, Chris znika, a Sara znajduje list niedoszłego samobójcy. To wtedy uświadamia sobie, co mężczyzna chciał zrobić i przed czym go uchroniła. Pytanie tylko, czy na dobre, czy tylko odsunęła to w czasie.

Powieść zaczyna się w momencie, gdy Chris postanawia popełnić samobójstwo by dołączyć do swej żony. Uniemożliwia mu to kobieta, która postanawia go odnaleźć i zrozumieć co kierowało Chrisem. Akcja to tak naprawdę wspomnienia mężczyzny o życiu sprzed śmierci jego żony, która jak się okazuje ma drugie dno. Nie wiem kto i dlaczego umieścił tę powieść w dziale thriller. Jak dla mnie to totalna porażka. Nie tylko wpasowanie pozycji do tego gatunku, ale i sama pozycja. Dawno nie czytałam tak kiepskiej i nudnej książki. Co z tego, że pomysł był genialny skoro wykonanie wprost fatalne? To jedna z tych pozycji, którą jeśli tylko uda Ci się przeczytać to zapomnisz o niej w zastraszająco szybkim czasie. Ja jej nie przeczytałam. Ja ją wymęczyłam. A raczej to ona wymęczyła mnie. Można powiedzieć, że wytłumaczeniem jest fakt iż jest to debiut, ale mam za sobą niejeden i aż tak źle dawno nie było. Ja podziękuję za książki tego autora. Wam zostawiam otwartą bramę czy chcecie ryzykować czy nie.

* - cytat z "Osiem minut" Darren O'Sullivan, str. 5

<Ocena: 2/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska

niedziela, 19 sierpnia 2018

Yasmina Khadra - "Bóg nie mieszka w Hawanie"

Tytuł: Bóg nie mieszka w Hawanie
Autor: Yasmina Khadra
Stron: 256
Gatunek: dramat, romans, literatura obyczajowa,
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-811-0276-6

Yasmina Khadra. Jeszcze do niedawna nic o nim nie słyszałam, a aktualnie mam za dobą już trzy jego książki. I co najważniejsze przede mną kilka nieprzeczytanych. Jakoś nie wyobrażam sobie aktualnie życia bez tego autora i jego powieści. Ma w sobie coś, co mnie przyciąga i oby tego nigdy nie zabrakło. Każda z jego pozycji ma w sobie pewną magię, która oczarowuje czytelnika. Czy pisze o wojnie, o zamachach samobójczych czy nieszczęśliwej miłości robi to w niezwykły sposób. 

Don Fuego jest niezwykle znanym śpiewakiem. Wiele lokali w Hawanie zaprasza go do występów. Nadchodzi jednak dzień, gdy traci on posadę, a lokal, w którym do tej pory pracował, zostaje przejęty przez prywatną osobę. Od tej chwili mężczyzna nie potrafi znaleźć sobie miejsca. Nie rozumie, jak mogli się go tak po prostu pozbyć, jak zużytego mebla. Jest mu niezwykle ciężko przede wszystkim dlatego, że nie może śpiewać dla publiczności. Brak występów na estradzie, śpiewania dla tłumów powoduje, że zaczyna przygasać i wpadać w depresję. 
Jednak pewnego dnia sfrustrowany Don Fuego chodząc po mieście, natrafia na płomiennie rudą Mayensi. Jego miłość znajduje nowy punkt zaczepienia. Już nie jest królem rumby, ale znalazł królewnę, której pragnie oddać swoje serce. I robi to bez wahania. Problemem są tajemnice, jakie skrywa młodziutka dziewczyna. Zagrażają one nie tylko ich prywatnej idylli, ale jak się okazuje również innym ludziom.

Co kryje, jak by się wydawało nieśmiała Mayensi? Czy Don Fuego przejrzy na oczy? Co przyniesie los obojgu?

Czytając tą pozycję, jednego byłam pewna. Zbyt mało osób po nią sięgnie. Do niedawna najprawdopodobniej sama przeszłabym obok niej obojętnie. Tak naprawdę nie wiem, co przyciągnęło moją osobę do tego autora, ale cokolwiek to było, cieszę się, że się odezwało. Chciałabym żeby wielu z Was też tego dokonało. Nie jest to ani łatwa, ani rozreklamowana literatura. Nie ma etykietki, że jest bestsellerem. A jednak zasługuje na chwilę uwagi. Jeśli nie ta konkretna, to może inna z repertuaru Yasminy Khadry przypadnie Wam do gustu, a jest w czym wybierać. Ja już niebawem zasiadam do kolejnej i już teraz czuję, że ponownie się nie zawiodę.

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

wtorek, 14 sierpnia 2018

Alex Perry - "Dobre matki. Prawdziwa historia kobiet, które przeciwstawiły się najpotężniejszej mafii świata"

Tytuł: Dobre matki. Prawdziwa historia kobiet, które przeciwstawiły się najpotężniejszej mafii świata
Autor: Alex Perry
Stron: 364
Gatunek: reportaż, książka dokumentalna, literatura faktu
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 978-83-240-4846-9

Z perspektywy czasu to jednak minął już spory jego kawałek, jak czytałam książkę o naszych polskich mafiach. Mokotów, Pruszków i inne zakątki znane z brutalnych grup przestępczych. Wtedy te pozycje zrobiły na mnie nie lada wrażenie. Teraz po przeczytaniu "Dobrych matek. ..." musiałam usiąść i ochłonąć. Polskie mafie tak naprawdę nie wiele robią, nie są jakoś zbyt szkodliwe, nie szpanują, nie straszą, a przynajmniej nie w nieobliczalny sposób. Skąd taki wniosek? Z lektury powyższej książki. To włoskie mafie mają świat w garści. To one rządzą, starszą i stawiają do pionu.

Lea GarofaloGiuseppina Pesca oraz Maria Concetta Cacciola. Trzy kobiety. Trzy córki, trzy matki i trzy żony. Każda z nich miała nieszczęście mieć związek z mafią kalabryjską.

Tak zwana 'ndrangheta to najpotężniejsza grupa przestępcza na świecie. Działa w 120 krajach, zarządza bilionami euro i ma praktycznie wszystkie inne mafie pod sobą. Cosa nostra, camorra, kolumbijskie kartele czy rosyjskie mafie. Kontroluje aż 80% rynku twardych narkotyków w Europie.

Lea Garofalo była żoną mafiosa Carla Cosco. Dość szybko od niego uciekła i wraz z małą córeczką ukrywały się w różnych zakątkach Włoch. Poszła na policję zeznawać przeciwko mafii. Objęto ją ochroną, ale niewiele zrobiono. W końcu z niej zrezygnowała, chciała pogodzić się z mężem i przeprosić go za to, co zrobiła. Wyglądało na to, że wszystko idzie ku dobremu. Niestety... Lea została zamordowana.

Maria Concetta Cacciola również była żoną mafiosa. Uciekła i chciała zeznawać przeciw mafii. Niestety zaszantażowana ją dziećmi. Zrezygnowała ze współpracy z policją, wierząc, że rodzina wybaczy jej zdradę. Niestety... Upozorowano samobójstwo. Choć nie ma dowodów, nikt w nie nie wierzy.

Giuseppina Pesca najpierw współpracowała z policją, potem tę współpracę zerwała. Bała się o dzieci. Tym razem sąd, policja i karabinierzy pomogli. Uratowali dzieci i sama Giuseppina wróciła do zeznawania. Jako jedyna przeżyła. Dziś jest świadkiem koronnym i musi się ukrywać.

Dzięki tym trzem kobietom mafią zatrzęsła panika. Aresztowano setki osób z mafii, jak i tych, którzy z nimi współpracowali. Zajęto mieszkania, zakłady, samochody i inne dobra materialne. Wydawało się, że 'ndrangheta nareszcie zostanie zlikwidowana. Jednak to nie takie proste. Ciężko zlikwidować grupę, która działa w przeszło 120 krajach świata. Która wtyki ma dosłownie wszędzie, której boi się każdy.

Czytając tę książkę sama momentami się bałam. Gdy docierało do mnie, do czego zdolni są członkowie mafii kalabryjskiej, dostawałam gęsiej skórki. Cieszę się, że to co mamy w Polsce, to jednak nie to, co mają we Włoszech. Zachęcam Was do zapoznania się z tą pozycją, bo na prawdę warto. 


<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

niedziela, 12 sierpnia 2018

Piotr Górski - "Gorszy"

Tytuł: Gorszy
Cykl: Sławomir Kruk (Tom 2)
Autor: Piotr Górski
Stron: 416
Gatunek: literatura polska, kryminał, sensacja
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
ISBN: 978-83-276-3966-0


Piotr Górski jest znany prawdopodobnie wielu osobom. Szczególnie miłośnikom kryminałów. Ja byłam zadowolona pierwszą częścią i czułam pewien niedosyt z powodu niedokończonych wątków. Stąd też nie mogłam sobie odpuścić przeczytania dalszego ciągu. Jedyne co mnie troszkę rozstroiło to długi odstęp między wydaniem obu części i zdecydowanie za dużo czasu potrzebowałam, by przypomnieć sobie to i owo. Jednak mały to koszt patrząc na to, co dostajemy w tej powieści.

Marta Krynicka to młoda prokurator, która wpada w ogromne kłopoty. Komisarz Sławomir Kruk powinien być nie lada szczęśliwy z tego powodu, gdyż ostatnio, gdy prowadzili razem sprawę, Krynicka zrobiła wszystko by działać na jego niekorzyść. Okazuje się jednak, że Marta dzwoni właśnie do Kruka i u niego szuka pomocy. Mimo tego, jak układały się początki ich znajomości, ufa mu i wie, że jeśli ktoś ma jej pomóc, to właśnie on. Co ciekawe sam Sławek nie waha się, by stanąć po stronie pani prokurator. Choć miewa chwile, żeby wszystkim rzucić tak, by kobieta radziła sobie sama, to trwa przy niej, a nawet się naraża. Zaczyna prowadzić własne, nieoficjalne śledztwo, które ku jego zdziwieniu prowadzi do rodziców Krynickiej. Nie wie co o tym sądzić, ale pewny jest jednego. Coś tu śmierdzi i to bardzo. A skoro senator nie chce kwapić się, by pomóc własnej córce, to zaczyna grzebać głębiej. Naraża się niejednej osobie, ale u niego to całkiem normalne. Kruk stworzony jest do tego, by zniechęcać do siebie ludzi.

Mnie nie zniechęcił. Wręcz przeciwnie polubiłam go jeszcze bardziej, bo autor zrobił z niego człowieka z krwi i kości. Podobała mi się pierwsza część pt. "Kruk", ale to ,co dał z siebie Piotr w pozycji pt. "Gorszy" to już wyższa półeczka. Widać jak poprawił się jego warsztat, bohaterowie nabrali konkretnych i wyrazistych rysów, a sam komisarz, który był tu pierwszoplanową postacią, zyskał w moich oczach najbardziej. Ciekawi mnie czy autor pociągnie wątek dalej, bo ma ku temu powody, a zakończenie zdecydowanie sprzyja, by napisać coś jeszcze. Ja czekam z otwartymi ramionami. Oby nie za długo, bo znów zapomnę, o co chodziło, a nie dam rady nie czytać nic innego, by zachować w głowie tę historię.


<Ocena: 10/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska

piątek, 10 sierpnia 2018

Konkurs z Editio i serią "Until" - WYNIKI!

Kochani tak jak była mowa dziś czyli 10 sierpnia 2018 roku ogłaszam zwycięzcę konkursu "Until" 



Zestaw trzech książek Aurory Rose Reynolds z serii "Until" w skład którego wchodzą:

A które ufundowało wydawnictwo Editio 

Otrzymuje:

Jolanta Bączyk

Gratuluję!

czwartek, 9 sierpnia 2018

Yasmina Khadra - "Ostatnia noc Kaddafiego"

Tytuł: Ostatnia noc Kaddafiego
Autor: Yasmina Khadra
Stron: 176
Gatunek: literatura obyczajowa, dramat, literatura współczesna, literatura wojenna, 
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-799-9430-4

Yasmina Khadra to tak naprawdę pseudonim Mohammeda Moulessehoula, algierskiego pisarza tworzącego w języku francuskim. Miałam okazję poznać go za sprawą książki "Zamach", która zawładnęła nie tylko moim umysłem, ale i sercem. Pomyślałam sobie wtedy, że będę musiała tego autora poznać zdecydowanie lepiej, bo jest tego wart jak mało kto. W poprzedniej powieści autor odważył się poruszyć temat zamachu samobójczego wśród islamistów. Teraz odkryłam spod pióra Khadry, literacki portret libijskiego rewolucjonisty i siejącego terror dyktatora. 

Mu'ammar al Kaddafi to libijski pułkownik, polityk i ideolog. W 1969 roku przeprowadził zamach stanu, w którym obalił monarchię. W latach 1969 - 2011 sprawował w Libii władzę autorytarną. Został zabity 20 października 2011 roku w rodzinnym mieście Syrta. 

Yasmina Khadra postanowił wniknąć w umysł bezwzględnego despoty i megalomana po to, by stworzyć uniwersalny portret wszystkich upadłych dyktatorów. Dzięki temu odsłania nam najbardziej prawdopodobne pobudki kierujące ludzkim okrucieństwem.

"Byłem młody, urodziwy i dumny, byłem tak niezwykły, że wystarczyło mi podnieść byle kamyk, aby stał się kamieniem filozoficznym. A co dzisiaj widzę ja, cudotwórca, którego charyzma rzucała czar na kobiety? [...] Miasto wydane na pastwę wandalizmu armii dżinnów, wille o strzaskanych okiennicach; zdewastowane skwery; zbezczeszczone budynki i wraki spalonych samochodów - jak okiem sięgnąć same zniszczenia. Usunięto moje hasła, oszpecono moje portrety zdobiące frontowe ściany; ..." *


"Zabijałem, torturowałem, terroryzowałem, uprowadzałem, dziesiątkowałem rodziny - nie miałem innego wyjścia. Ale nigdy nie krzywdziłem niewinnych. Karałem jedynie winnych, zdrajców i szpiegów." **

Choć pytanie wyszło z ust Mu'ammara to Khadra zadaje je w imieniu niejednego dyktatora: "Jak zapamięta mnie historia: jako bezwzględnego wizjonera czy nieposkromionego Beduina?
Na ogromne brawa zasługuje autor za to, jak napisał tę książkę. Gdyby nie notatka, że on tworzy literacki portret to była bym pewna, że narratorem "Ostatniej nocy Kaddafiego" jest sam Mu'ammar. W przepiękny sposób, z ogromnym realizmem i prosto z serca opisał coś, co mi szaremu człowieczkowi nie chce zmieścić się w głowie. 

Nie wiem, ale mogę się domyślać, jak wygląda walka o władzę. Chociaż tu gdzie mieszkam, nie jest idealnie, to im więcej odkrywam przed sobą kart o otaczającym mnie świecie, tym bardziej cieszę się, że żyję tu gdzie żyję. A swoją drogą, czy takie coś jak bezbłędność istnieje? Czy możliwe jest, by to właśnie władza weszła na ten poziom idealizmu, bezbłędności i prawości, który niby jest tak blisko, a jednak tak daleko? Jak cienka granica dzieli chęć stworzenia państwa idealnego od jego zagłady?

Cała ta krótka powieść, to coś na kształt karykaturalnej spowiedzi Mu'ammara al Kaddafiego. Im głębiej się zanurzamy w strony tej historii tym atmosfera robi się gęstsza, a akcja dynamiczniejsza. Tak naprawdę całość pięknie łączą w jedno dwa ostatnie rozdziały. Dzięki nim pozycja nabiera kształtu i logiki. Osobiście pokochałam Yasminę Khadrę za jego pióro i będę dążyć do przeczytania wszystkich jego książek. Z każdą kolejną czuję się pełniejsza. Wam również polecam się z nim zapoznać. Choć w przypadku "Ostatniej nocy..." mamy do czynienia z fikcją literacką, a wydarzenia historyczne to tylko tło to uznanie dla autora za stworzenie czegoś takiego. 

* - Cytat z "Ostatnia noc Kaddafiego" Yasmin Khadra, str.145

** - Cytat z "Ostatnia noc Kaddafiego" Yasmin Khadra, str.163


Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

sobota, 4 sierpnia 2018

Ewa Żarska - "Łowca. Sprawa Trynkiewicza"

Tytuł: Łowca. Sprawa Trynkiewicza
Autor: Ewa Żarska
Stron: 240
Gatunek: reportaż, książka dokumentalna
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 978-83-240-4846-9

Gdy tylko uzyskałam możliwość korzystania w bibliotece z działu dla dorosłych, mój gust diametralnie się zmienił. Z tak zwanych bajeczek przeszłam od razu do konkretów, czyli kryminałów i thrillerów. Od tego czasu to jest właśnie mój świat. Jedyne co się zmieniło to to, że chętniej siadam do książek o mordercach, ale tych prawdziwych. Pewnie zszokuje to nie jedną osobę, ale właśnie to naprawdę lubię. Dla wyjaśnienia nie robię tego dla rozrywki. Raczej z chęci poznania motywu działania, spróbowania zrozumienia co taką osobą kierują, jak działa jego psychika.

Ewa Żarska podjęła się tematu, o którym dość głośno było w 2014 roku. O co, a może o kogo chodzi? O Mariusza Trynkiewicza. Urodził się w Piotrkowie Trybunalskim w 1962 roku. Uczył się różnie, ale skończył pedagogikę i pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego. Jednak to chyba tyle, jeśli chodzi o normalność i dobrą stronę jego osoby. Pierwsze problemy pojawiły się, jak Mariusz poszedł do wojska. W czasie trwania służby porwał i wykorzystał małego chłopca. Dostał za to rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Co z tego, skoro zaledwie kilka tygodni po uprawomocnieniu wyroku zaatakował kolejnego chłopca, za co otrzymał kolejne 1,5 roku pozbawienia wolności. Jako, że odwieszono mu poprzedni wyrok, ogółem do odsiadki miał 2,5 roku więzienia. Z powodu choroby matki zrobiono mu jednak przerwę w odbywaniu kary. 
Pytanie brzmi czy powinni to robić, wiedząc jakie problemy stwarza Trynkiewicz?
Niestety ta przerwa miała dramatyczne skutki. Doszło do jednego z najgorszych możliwych scenariuszy... Mariusz zwabił do swego mieszkania najpierw 13-letniego chłopca imieniem Wojtek, którego molestował, zabił, a na koniec ciało zakopał w lesie. A niecałe 3 tygodnie później zachęcił już trzech chłopców do wizyty we własnym domu. 11-letni Tomek, 12-letni Artur oraz 12-letni Krzysztof stracili tam życie. Ich zwłoki znalazł grzybiarz. Morderca próbował ich spalić.

Trynkiewicz przyznał się do wszystkiego, ale upiera się, że niewiele pamięta z tamtych zdarzeń. O tym, że zrobił coś złego, domyślił się, jak zobaczył pod paznokciem krew. Problem w tym, że jest poczytalny i nad wyraz inteligentny. Jego pierwszym wyrokiem była kara śmierci. Jednak w roku 1989 doszło do amnestii na mocy, której jego wyrok został zmieniony na 25 lat pozbawienia wolności. A co za tym idzie, jego wyrok zakończył się 11 lutego 2014 r.

Do dziś wielu ludzi w tym właśnie Ewa Żarska chcą się dowiedzieć, co tak naprawdę kierowało i kieruje Mariuszem nadal. Na wolności bowiem spędził niecały miesiąc, bo tym razem weszła tzw. ustawa o bestiach na mocy której Trynkiewicz znalazł się w zamkniętym ośrodku w Gostyninie. Co ciekawe już rok później dostał kolejny wyrok 5,5 roku pozbawienia wolności za posiadanie... pornografii dziecięcej. 

Ewa Żarska w przystępny i naprawdę ciekawy sposób przedstawia nam fakty sprzed kilkudziesięciu lat. Chciała odbyć z Trynkiewiczem rozmowę, ale on się nie zgodził. Szkoda, ale może i lepiej? Niby nic nowego się z tej książki nie dowiadujemy. Wszystko to było, a do rozmowy ze sprawcą nie doszło. Ale ja i tak będę śledzić każdą tego typu publikację. Autorka całą sprawę pokazuje w przystępny sposób mimo bardzo ciężkiego tematu. Problemem jest to, że całą prawdę znają tylko ofiary, które już nic nam nie powiedzą oraz morderca, który powie tylko to, co chce, byśmy usłyszeli. I nic tu się chyba nie zmieni. Ocena poglądowa, gdyż tego typu książek nie powinno się oceniać.

<Ocena: 10/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Literanova