Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Bilski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Bilski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2018

Max Bilski - "Dubrownik czyli zgon do poduszki"

Tytuł: Dubrownik czyli zgon do poduszki
Cykl: Podróże ze śmiercią (Tom 3)
Autor: Max Bilski
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller, literatura polska
Wydawnictwo: Videograf
ISBN: 978-83-783-5434-5

No i są już za mną! Kolejne "Podróże ze śmiercią" stworzone przez Maksa. Razem z nim i jego parą detektywów amatorów odwiedziłam właśnie trzecie państwo. Była Lizbona, był Watykan, a teraz Dubrownik. To, czego mogłam się spodziewać w kolejnej powieści Bilskiego to na pewno dawka dobrego humoru, bo jest on na porządku dziennym w jego książkach. Jednak tym razem było inaczej. Owszem pośmiać się można było, ale autor zmienił sposób opowiadania przebiegu podróży. Z początku mi on do niego nie pasował, ale szybko się przełączyłam na inny tryb.

Michał i jego żona Joanna znów wybrali się w podróż. Tym razem to kobieta dostała zlecenie z pracy, by w Dubrowniku fotografować sesję modelek. Małżeństwo pakuje się więc i wyjeżdża na kolejną wycieczkę. Oczywiście państwo Zawadzcy mają cudowne szczęście do wpadania w tarapaty, a raczej do napotykania na swej drodze zwłok. Po raz kolejny są zamieszani w morderstwo. W domku letniskowym uduszono jedną z modelek, a podejrzanym w sprawie jest nie kto inny jak Michał! Ponieważ w noc zabójstwa mężczyzna nie wylewał za kołnierz, to nie pamięta, co robił i nie jest w stanie zapewnić sobie alibi. Problemem okazuje się nie tylko to, ale również fakt, iż wraz z nowo poznanym kolegą poszli podglądać dziewczyny przez okno. Dziennikarz jednak pewny jest, że nie zamordował kobiety i postanawia to udowodnić. Jego partnerem w śledztwie jest nie tylko żona, ale również matka właściciela domku gdzie nocują. Starsza pani jest miłośniczką kryminałów, a internet nie ma przed nią żadnych tajemnic. Zamiast przytemperować poczynania samozwańczych detektywów, co rusz wpada na kolejny i to nie codzienny pomysł kto może być podejrzany i jak to udowodnić!

Max Bilski po raz czwarty już, wyprawił stworzone przez siebie małżeństwo na wycieczkę do jednego z krajów Europy. Po raz kolejny wplątał ich też w kryminalną przygodę. Oczywiście robi to w niezwykle zabawny sposób, choć tym razem zmienił trochę sposób opisywania zdarzeń. Nic jednak na tym nie stracił, choć musiałam się lekko przestawić względem tej "inności". Na plus zasługuje fakt, że powieść jest krótka i szybka w czytaniu. Jednak daleko jej do literatury z górnej półki. Zdecydowanie nadaje się jako przerywnik w czytaniu poważniejszych książek. Jeśli jednak chcecie się pobawić i pośmiać, a przy okazji mieć lekkie czytadełko na jeden wieczór to zdecydowanie jest to tego typu pozycja. 

<Ocena: 7/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf

piątek, 5 stycznia 2018

Max Bilski - "List z Watykanu"

Tytuł: List z Watykanu
Seria: Podróże ze śmiercią (tom 2)
Autor: Max Bilski
Stron: 224
Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller, literatura polska
Wydawnictwo: Videograf
ISBN 978-83-783-5414-7

To już moje czwarte spotkanie z piórem Maxa Bilskiego, ale drugie z Michałem Zawadzkim i jego żoną Asią. Polubiłam i bohaterów i autora. Dlaczego? Bo nie często zdarza się trafić na kryminał z na prawdę dobrą nutą humoru. Szczególnie, że ja nie przepadam za literatura polską, a tu taka śliczna niespodzianka od rodaka. Seria 'Podróże ze śmiercią' są genialne na oderwanie się od codzienności i wyrwanie z nudnego i smutnego życia.

Kto z nas nie kocha podróży? Szczególnie tych wakacyjnych? Odpocząć, zrelaksować się i pozwiedzać zabytki - czy to w Polsce czy za granicą. Michał i Asia Zawadzcy też cenią sobie urlop i wypady. Tyle, że są pechowymi obywatelami naszego kraju, bo gdzie się nie pojawią tam kłopoty. A dokładniej... śmierć. 

Tym razem dostają list z Watykanu od Bonity. Siostry zakonnej, ale też rodzonej siostry Joanny. Prosi ich o przyjazd i pomoc. Niczego nieświadomi Zawadzcy biorą urlop, pakują się i jadą. Pewni, ze spędzą czas na zwiedzaniu, uroczym odpoczynku i pogawędkach pełni zapału wyruszają w podróż życia. Szybko jednak okazuje się, że kontakt Bonity nie był taki błahy, a cała trójka wpada w tarapaty. Co się stało? A to, że siostra zakonna zakochała się w ojcu Hugonie. Była pewna, że nikt o tym nie wiedział, bo starała się pilnować, a jednak zaczęła otrzymywać listy z pogróżkami. Jak by tego było mało po przyjeździe Asi i Michała dochodzi do... morderstwa. I to kogo? Właśnie ojca Hugona. Najdziwniejsze jest nie tyle to w jaki sposób został on zabity choć i to wprawia w osłupienie - został zasztyletowany, ale fakt, że nie wiadomo jak sprawca uciekł z miejsca zbrodni czyli celi zakonnika. Oczywiście państwo Zawadzcy nie umieją sobie odpuścić i muszą sami zgłębiać tajemnicę morderstwa. Przy okazji ściągają na siebie sporo kłopotów, ale jak to oni - jakoś się tym nie przejmują.

Mam problem z ocenieniem tej książki gdyż patrząc na stronę kryminalną jest... błaha i prozaiczna. Wszystko się idealnie układa, dowody same wpadają w ręce, a bohaterowie ze wszystkiego wychodzą obronną ręką. Troszkę to nudne i naiwne. Ale jeśli wezmę pod uwagę dobrą zabawę, dawkę humoru i akcję samą w sobie to muszę przyznać, że pozycja robi wrażenie. Tak, więc ocenę uśrednię jako tę złą i dobrą. Osobiście na pewno będę śledzić dalsze losy bohaterów, bo cenię sobie dobrą zabawę, a książki maja objętość na kilka godzin czytania, więc szkoda by było rezygnować. Jeśli lubicie lekką literaturę, ale z odrobiną dreszczyku (nawet tego do przewidzenia) to polecam właśnie Maxa Bilskiego.


<Ocena: 7/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf

niedziela, 10 września 2017

Max Bilski - "Sezon na śmierć"

Tytuł: Sezon na śmierć
Cykl: Łukasz Magiera (Tom 2)
Autor:Max Bilski
Stron: 296
Gatunek: groza, literatura polska, thriller
Wydawnictwo: Videograf
ISBN: 978-83-783-5510-6

Maxa Bilskiego poznałam za sprawą wydanego przez niego cyklu "Podróże ze śmiercią". Spodobało mi się to, że potrafił morderstwa i kryminalne sprawy połączyć z dużą dawką humoru i ironii. Stąd też bez większego zastanowienia zabrałam się za "Złą krew" czyli pierwszy tom przygód emerytowanego policjanta. Napisana w jakże innym stylu miała coś co spowodowało, że po jej ciąg dalszy po prostu musiałam sięgnąć. 

Myślę, że każdy z nas jak był dzieckiem czegoś się bał. Niejednokrotnie sami rodzice opowiadają dzieciom historię o jakichś strachach by dzieci czuły respekt przed wchodzeniem nie tam gdzie trzeba, wracaniem nim zrobi się ciemno czy po prostu by nie oddalały się zbytnio od nich samych. Moi rodzice wspominają "Czarną wołgę", mnie wystarczyła Buka z Doliny Muminków, a mali bohaterowie powieści Bilskiego przekazują sobie z ust do ust historię o pewnym Panu Pasiastym z lasu, który porywa dzieci. I nagle, gdy faktycznie maluczcy zaczynają znikać historia ta zaczyna ponownie ożywać. Tylko nikt nie chce wierzyć w pana z lasu, który czyha na maluchy...

W małym miasteczku na południu Polski zaczynają ginąć dzieci. Rodzice są zaniepokojeni, a policja oraz sam burmistrz robią wszystko by sprawa ucichła, bo w mieście ma się odbyć festyn... Jednak emerytowany policjant jakim jest Łukasz oraz jego partnerka od rozwiązywania spraw czyli dziennikarka Magda ( tu już jako wolny strzelec) nie poddają się tak łatwo szczególnie, że wśród zaginionych jest znajoma i jej dziecko. Oczywiście w rozwiązaniu zagadkowych zaginięć znów przeszkadza im rządny sławy lokalny pismak Kierepka. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludzie zaczynają trafiać na kawałki dziecięcych ciałek, a władza nadal próbuje wszystko bagatelizować.

Kim naprawdę jest porywacz? Czy do takich czynów zdolny jest zwykły człowiek? Co tak na prawdę wydarzyło się wiele lat temu na polanie w lesie w tej małej mieścinie, że ludzie nie chcą o tym rozmawiać? Czego się boją? Co ukrywają? A może czegoś nie potrafią objąć własnymi myślami?

"Nie ma takich miejsc na świecie, w których nie może zalęgnąć się zło. To nie miejsca są niedobre, tylko niektórzy ludzie w nich"*

Dla mnie na ogromny plus zasługuje ukazanie społeczno-obyczajowej strony miasteczka. Ta powieść to nie tylko typowy kryminał ani tym bardziej komedia jako, że autor niejednokrotnie postanawia tu zażartować. Nie. On robi to z rozwagą i smakiem co daje nam naprawdę świetną książkę na kilka godzin czytania - niestety nie więcej, bo strony szybko uciekają. Rewelacyjnie nakreśleni bohaterowie z naciskiem rozłamu na tych dobrych jak emerytowany policjant i dziennikarka oraz tych, którzy dźwigają ciśnienie jak pismak oraz burmistrz. Widać dobra książka potrzebuje takiego podziału, bo ewidentnie lepiej się prezentuje i czyta. Za sprawą krzywdy jaka dzieje się tu małym dzieciom nie polecam pozycji wrażliwym osobom, bo mogą się zniechęcić, a było by szkoda. Całej reszcie polecam, a robię to jako osoba, która polską literaturę czytuje od święta - choć ostatnimi razy te święta chyba wyjątkowo często u mnie bywają, bo i pozycji moich krajanów przybywa na półkach. Czytajcie nawet jeśli nie znacie pierwszej części, bo autor napisał to tak, że nie musicie nic o niej wiedzieć. Polecam!

* - Cytat z "Sezon na śmierć" Max Bilski, str. 55

<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf

poniedziałek, 8 maja 2017

Konkurs - "Podróże ze śmiercią" - WYNIKI!

Tak jak była mowa dziś czyli 8 maja 2017 roku ogłaszam zwycięzcę konkursu "Podróże ze śmiercią"



Książkę Maxa Bilskiego pt. "Zła krew" ufundowaną przez wydawnictwo Videograf
otrzymuje:

Basia, która obserwuje FB jako Barbara P.

Czekam 7 dni na kontakt - w razie jego braku odbędzie się ponowne losowanie!




A już teraz informuję, że niedługo odbędzie się kolejny konkurs gdzie do wygrania będzie kolejna książka Maxa Bilskiego. Dalszy ciąg losów bohaterów ze "Złej krwi" czyli "Sezon na śmierć"



czwartek, 4 maja 2017

Max Bilski - "Zła krew"

Tytuł: Zła Krew
Cykl: Łukasz Magiera (Tom 1)
Seria: Podróże ze śmiercią (Tom 6)
Autor: Max Bilski
Stron: 280
Gatunek: groza, literatura polska, thriller
Wydawnictwo: Videograf
ISBN: 978-83-783-5469-7

Z Maxem miałam do czynienia tylko raz i to już jakiś czas temu. Czytałam jego pierwszą powieść pt. "Hotel w Lizbonie", która otwierała cykl Podróże ze śmiercią. Książka była kryminałem z fajna nutą komiki. Połączenie to robiło na prawdę ciekawe wrażenie, a dzięki temu pozycja czytała się bardzo szybko i przyjemnie. Gdy dowiedziałam się, ze Bilski zmienia styl na mocniejszy nie wahałam się z nim zapoznać. W końcu thriller to coś co kocham, więc jak mogła bym sobie darować przeczytanie książki z tego gatunku?

Wraz z autorem przenosimy się do miasta na południu Polski. A dokładniej do Raciborza. To tam oraz w niewielkiej odległości od tego miasteczka na przestrzeni ćwierćwiecza samobójstwo popełnia aż trzynaście kobiet. Dwie z nich zabijają się w przeciągu kilku dni. Jedna z nich to żona burmistrza. Młoda reporterka ma swoją teorię na temat samobójstw, bo choć udział osób trzecich jest wykluczony to wiele rzeczy się nie zgadza. Namawia, więc ona do współpracy w rozwiązaniu zagadki emerytowanego policjanta, którego żona wiele lat temu również się zabiła. Pewnie nie było by w tym nic aż tak dziwnego gdyby nie fakt, że zbrodnie są niewiarygodnie krwawe, a sposób odebrania sobie życia zupełnie nie pasujący do kobiet. W jaki sposób to robią? Podcinając sobie gardła. Do ekipy, która próbuje rozwiązać zagadkę zostaje wplątany także młody policjant, który właśnie wrócił z wakacji i trafia w sam środek tej krwawej masakry. W ten sposób dwaj policjanci - jeden czynny, drugi w spoczynku - oraz młoda dziennikarka zaczynają wydawało by się intrygujące śledztwo i przygodę swojego życia. Emeryt wciąga w to wszystko także swojego kolegę - profilera. Chyba nikt, a już w szczególności oni nie pomyśleli by co ich będzie czekać. Osobą, która również nie wierzy w samobójstwo jest burmistrz, który również szuka i próbuje pomóc grupie "detektywów". W między czasie w tle tej historii poznajemy Dzidka. Bezdomnego, który mieszka w leśniczówce. Uznany za znachora i zielarza pomaga leczyć osoby, które odważą się do niego przyjść.

Co tak na prawdę dzieje się w Raciborzu? Co z tym wszystkim wspólnego ma staruszek z leśniczówki? Co odkryje ekipa samozwańczych detektywów? Czy faktycznie w mieście dochodzi do czegoś więcej niż samowolne samobójstwa wśród kobiet?

Prócz zmiany gatunku Max zafundował na także zmianę stylu. Czy na lepsze czy na gorsze to już zależy od czytelnika. Ja nie potrafiłam odnaleźć się w tym iż narratorem był sam autor. Powodowało to, że nie umiałam się wczuć w historię. To tak jak by co jakiś czas ktoś wylewał na mnie wiadro zimnej wody i musiałam się otrząsać by znów wejść w głąb świata z powieści. Choć sama pozycja ponownie okazuje się być lekka i momentami zabawna to zawiera ona elementy grozy co różni ją od tej pierwszej, którą miałam okazję poznać. Jednak w dalszym ciągu pozostaję fanką Bilskiego i zdecydowanie będę sięgać po kolejne jego książki no i mam w planach nadrobić te poprzednie. Kiedy już zapozna i przywyknie się do pióra autora to wrażenia na pewno będą pozytywne. Zachęcam do sięgnięcia i przeczytania powieści Maxa.


<Ocena: 7/10>
Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf

niedziela, 30 sierpnia 2015

Max Bilski - "Hotel w Lizbonie"

Tytuł: Hotel w Lizbonie
Seria: Podróż ze śmiercią
Autor: Max Bilski
Stron: 206
Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller, literatura polska
Wydawnictwo: Videograf
ISBN 978-83-7835-401-7


Skąd zainteresowanie "Hotelem..."? A choćby z opisu. No, bo wygrywasz w konkursie wycieczkę, jedziesz sobie wypocząć i nagle... BUM! Kilka zagadkowych zgonów w zaledwie parę dni. Tak to mój świat i tego typu wakacje mogła bym spędzić i ja...

Michał Zawadzki wraz z żoną wyjeżdża do Lizbony. Już pierwszego dnia wycieczka zostaje "ozdobiona" tragicznym wypadkiem. Do tego przewodniczka nie zachowuje się zbyt normalnie. Czy taka sytuacja w ogóle może zapowiadać wymarzony wypoczynek? Niestety. A Michał od początku był bardzo sceptycznie nastawiony do wyjazdu co wyjątkowo dosadnie daje nam do zrozumienia jako narrator całej historii. Jakby tego było mało wdaje się w bójkę z hotelowym włamywaczem, a jeden z mężczyzn z ich grupy turystycznej okazuje się być pierwszą miłością żony Michała - Joanny. Jak potoczy się dalej wypoczynek polskiej pary dziennikarzy? I czy będą mieć okazję w ogóle odpocząć? Przeczytajcie, a się dowiecie o tym i innych sprawach.

To co zachwyciło mnie w tej pozycji to styl i język. Fabuła pełna akcji została wzbogacona w barwny i ironiczny język narratora - Michała - głównego bohatera "Hotelu z Lizbonie". W planach mam zapoznanie się z innymi książkami Maxa z serii "Podróże ze śmiercią". Warto i zachęcam również Was czytelników by zapoznać się z Bilskim i jego historiami!


<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf