Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vi Keeland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vi Keeland. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2019

Vi Keeland - "Rytm"

Tytuł: Rytm
Cykl: Na scenie (Tom 2)
Autor: Vi Keeland
Stron: 336
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyka, romans współczesny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-656-0166-7

Vi Keeland od zawsze była moją ulubienicą choć ostatnio straciła wiele na jakość. Od czasów serii o Cole'u wahałam się nad czytaniem kolejnych jej książek, ale jakoś nie umiałam sobie odmówić. Wyszedł cykl "Na scenie", który zaczęłam i mi się spodobał, więc kontynuuję. A pisanie z Penelope Ward na pewno nie jest złym pomysłem. "Rytm" to drugi tom ze wspomnianego wcześniej cyklu "Na scenie", który miałam na dzieję łączyć się jakoś z pierwszym tomem pt. "Show". Jednak jedyne co mają ze sobą wspólnego to sława i występy. Jedni bohaterowie w filmach, inni na koncertach.

Lucky jest prawdziwą szczęściarą nie tylko z powodu imienia. Zakochana w prawdziwej gwieździe rocka chyba nie sądziła, że kiedykolwiek stanie u jego boku jako ukochana. Dylan Ryder to bożyszcze wielu nastolatek i młodych kobiet. To w co nie może uwierzyć Lucky to fakt, że z całych ich tłumów wybrał właśnie ją. To ona jest tą jedyną, najszczęśliwszą kobietą. I mimo iż przyjaciółka wręcz nienawidzi jej chłopaka to wszystko wydaje się być idealne. Ale jak to w życiu bywa, tylko do czasu.
To tylko moment. Chwila, w której zauważa przystojnego blondyna jej świat odwraca się do góry nogami. Idealny związek przestaje takim być. Wszystko zaczyna wyglądać inaczej niż powinno. Nie wie, że zwracając w klubie uwagę Przystojnego, drinkiem za sponsorowanym przez trzy dziewczyny zrobi to na poważnie i nie na chwilę. Mało tego zainteresowanie staje się obustronne.
Flynn Beckham to również muzyk choć nie tak znany, jak Dylan. Jednak ma cos jeszcze prócz urody. Potrafi się zachować i zdecydowanie nie myśli tylko o sobie. Mężczyzna lubi sprawiać radość innym i choć ma w sobie odrobinę drapieżnika to ja na rockmana jest stosunkowo łagodny i przyjemny w obyciu. Od tego jednego spotkania w klubie Lucky's chce uszczęśliwiać tylko jedną osobę. I choć wie, że jest ona zajęta nie potrafi sobie odmówić spędzania z nią choćby kilku minut w każdej wolnej chwili.
Lucky niespecjalnie broni się przed spotkaniami z Flynnem, a im więcej spędza z nim czasu tym bardziej przekonana jest, że jej związek nie jest taki, za jaki miała go do niedawna. Mało tego wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że Beckham jedzie z zespołem Dylana jako support.

Myśli dziewczyny zaprząta przystojny muzyk i nie jest to jej chłopak. Czy wyjazd w trasę z dwójką przystojnych rockmanów, z których jeden jest jej partnerem, a drugi chciałby nim być jest dobrym pomysłem? Na jaki krok zdecyduje się Lucky? Czy Flynn odpuści dla kariery i dla samego siebie nie chcąc być tym drugim? A może to Dylan wcześniej zorientuje się, że związek mu się wymyka spod kontroli?

Muszę przyznać, że to jest jedna z lepszych książek Vi. Lekka i przyjemna, idealna dla oderwania się od codzienności i na pewno raptem na kilka godzin czytania. Czasami jednak człowiek potrzebuje właśnie takiej lektury. Zastanawiam się, czy cykl wzbogaci się jeszcze o jakieś części, a jeśli tak to ile ich w ogólnym rozrachunku będzie. Na razie Keeland bazuje na jednej trylogii i kilku dylogiach, więc może poszerzy horyzonty na coś więcej. Czekam albo na dalszy ciąg "Na scenie", albo na coś nowego. Dla mnie ważne by nie było ani odrobinę podobne do "Cole'a".

 <Ocena: 8/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu  Wydawnictwo Kobiece

sobota, 2 marca 2019

Vi Keeland, Penelope Ward - "Milioner i bogini"

Tytuł: Milioner i bogini
Seria: Editio Red
Autor: Vi Keeland, Penelope Ward

Stron: 280
Gatunek: erotyka, literatura kobieca, romans współczesny literatura współczesna, literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Editio
ISBN: 978-83-
283-3997-2


Vi Keeland jest mi chyba najlepiej znaną powieściopisarką, jeśli chodzi o świat erotyki. To ona stała się moją, że tak powiem idolką i po jej pozycje sięgam najchętniej, jeśli akurat na ten gatunek mam ochotę. Z Penelope nie miałam okazji się spotkać, ale już to nadrabiam i jestem w trakcie jej samodzielnej pozycji. Co ciekawe bardzo szybko wyłapałam gdzie pojawia się pióro Keeland, a gdzie Ward mimo braku znajomości tej drugiej. Czytana właśnie pozycja tylko mnie umocniła w moim odbiorze "Milionera i bogini".

Bianca i Dex po raz pierwszy spotykają się w zepsutej windzie. Ona spieszyła się na wywiad, a on wracał z siłowni. Tyle że żadne z nich nie wiedziało kim jest ta druga osoba. Czas spędzony na ciasnej i ciemnej przestrzeni zbliża ich do siebie, a przy okazji Bianca wyznaje, że idzie przeprowadzić wywiad z mężczyzną, o którym ma fatalne zdanie. No cóż, Dex jest ogromnie zaskoczony, bo okazuje się, że chodzi o jego własną osobę. Sam miał o sobie zdecydowanie inne zdanie, ale nie chcąc tracić kontaktu z boginią (bo tak ją właśnie postrzegał) przedstawia się jako kurier Jay.

Bianca ma za sobą niełatwe dzieciństwo i nie znosi kłamstwa. To powoduje, że znajomość, jaką nawiązuje z Jay'em od początku wydaje się być spisana jest na straty. Nic jednak nie podejrzewając umawia się z nim. Spodobał jej się jak żaden inny do tej pory, zaiskrzyło, a lekkość, z jaką się porozumiewali była naprawdę miła. W tym samym czasie zaczęła drogą mailową przeprowadzać zlecony jej wywiad  z Dexem. Była ogromnie zaskoczona, że ten potentat finansowy okazuje się tak zwyczajnie ludzki. Ciekawe stało się też to, że już po skończonym wywiadzie mężczyzna nie zerwał z nią kontaktu. 

Tak naprawdę największy problem pojawił się przed Biancą w momencie, gdy jej uczucia zaczęły wyrywać się nie tylko do Jay'a, ale i do Dexa. Ten drugi przyciągał ją magnetycznym urokiem, inteligencją i ... poczuciem humoru! Nie wiedziała jak to możliwe, że zaczynała kochać ich obu. 

Wszystko to zmierzało ku katastrofie, bo gdy prawda o Jay'u i Dexterze wyjdzie na jaw to do przewidzenia było, że to nie może się dobrze skończyć. Jednak czy na pewno?

Muszę przyznać, że książkę czyta się genialnie. Szybko i z zapartym tchem. Nareszcie było coś więcej niż czysty seks. No i ten wątek z rodzinami Dexa Truitta oraz Bianci George. To był strzał w dziesiątkę! Już widzę, że ten duet to będzie coś dla mnie, jeśli tylko najdzie mnie chęć na kobiecą literaturę. Teraz do wyboru mam dwie autorki lub ich duet. I to mi się podoba! Szczególnie z jednego powodu. Sama Vi zaczynała już trochę za bardzo szaleć i tracić swój dawny styl. Wierzę, że z Penelope wszystko wróci na stare dobre tory. Polecam!

<Ocena 10/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Vi Keeland - "Tylko dla ciebie"

Tytuł: Tylko dla ciebie
Cykl: Cole (Tom 2)
Autor: Vi Keeland
Stron: 254
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyka, romans współczesny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-661-3413-3

"Tylko dla Ciebie" to drugi tom cyklu "Cole". Nie sięgałam po niego z ogromną chęcią. Raczej z pewnego rodzaju musu, by dowiedzieć się, co autorka szykuje dla bohaterów w końcowym rozliczeniu. W przypadku "Tylko twój" nie zaiskrzyło między mną a bohaterami co zawsze do tej pory było normą u tej autorki. Mimo to zaczęta seria skłoniła mnie do jej zakończenia. W końcu to zaledwie jedna dodatkowa książka.

Jack i Sydney próbują stworzyć prawdziwy związek mimo wielu przeszkód. Niestety pojawia się ich coraz więcej. Jedną z nich okazuje się trasa koncertowa Syd, która ma trwać aż cztery miesiące. Może gdyby tyczyła się ona tylko jej oraz jej przyjaciółki Sienny pewnie byłoby łatwiej. „Niestety” duet pań jest elementem tournée znanego zespołu rockowego składającego się z dwóch panów! A co gorsza dla jednego z nich Sydney nie jest obojętna. Zarówno Syd, jak i Jack świadomi są, że tak długi czas rozłąki może różnie wpłynąć na ich relacje i związek. On obawia się nie tyle o jej zachowanie ile o szalejącego na jej punkcie Justinem, a ona o to, czy on będzie jej wierny i czy jego partnerka w pornobiznesie nie zajmie jej miejsca przy byle lepszej okazji.
Stres związany z codziennością i rozłąką daje się we znaki obojgu. Dlatego każde spotkanie, jakie uda im się wyżebrać pomiędzy napiętymi grafikami przepełnione jest rządzą, pożądaniem i zaborczością. Żadne z nich nie chce odpuścić, każde upiera się przy swoim i żadne nie da drugiemu odejść na krok.

Czy Sydney zaufa swojemu partnerowi i zrozumie, że świata poza nią nie widzi? Czy Jack zrozumie, że to iż ktoś inny coś czuje do jego dziewczyny nie znaczy, że ona czuje to samo? Czy kobieta jest gotowa na związek z facetem, którego częścią życia jest kręcenie filmów porno? Czy mężczyzna zrozumie, że zaborczość i ograniczone zaufanie to nie jest dobra podstawa na stworzenie udanego związku?

Książka zdawało by się ma pewne przesłanie. Pokazuje nam, że czasami trzeba zaufać i odpuścić, by coś zyskać.

„Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.„*

Jednak nie ma tak kolorowo. Mało tego jest gorzej. Czasami po głowie chodzi mi myśl, że w pewnym momencie kariery autorzy idą na ilość, a nie jakość. I niestety odczuwam to przy Vi Keeland. Czasy, gdy pisała rzadziej były cudowne. Książki pochłaniałam w kilka godzin i to pod przykrywką: muszę wiedzieć co dalej i jak to się skończy. Z każdą kolejną pozycją jest gorzej. Już pierwszy tom z cyklu "Cole" mnie zawiódł, a o drugim nie wiem co napisać. Może tyle, że końcówka to stara dobra Vi, którą czytało mi się wręcz luksusowo. Poza tym ogromny spadek stylu. Oby Keeland się obudziła, odpoczęła i wróciła na stare dobre tory. Bo brakuje mi jej strasznie. Jej i tego specyficznego zadziornego dramatyczno - erotycznego pióra.

* - Antoine de Saint-Exupery „Mały książę”


<Ocena: 5/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu  Wydawnictwo Kobiece

wtorek, 18 września 2018

Vi Keeland - "Na secnie: Show"

Cykl: Na scenie (Tom 1 )
Autor: Vi Keeland
Stron: 320
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-657-4041-0

U mnie na scenie znów pojawia się Vi Keeland. Co ja mogę na to poradzić? Nic. Tylko autorka może zacząć mniej pisać, ale tego nie chcę ani dla siebie, ani dla jej fanek. Sięgam po nią, gdy czuje, że kryminałom trzeba powiedzieć stop i chwilkę odsapnąć. Książki Vi to idealne pozycje na zresetowanie umysłu i do oderwania się od rzeczywistości. Mam tylko mały problem. Im więcej autorka pisze, tym więcej niedociągnięć czuję. Jej powieści zaczynają tracić "to coś"...

Kate postanawia wziąć udział w reality show. Bardzo zależy jej na wygranej, by pomóc własnej rodzinie wydostać się z tarapatów finansowych. Wszystko wyglądało prosto. Ot konkurowanie z kilkoma innymi dziewczynami o serce Flynna. Gdy zgłaszała się do programu, zgodziła się na wszystkie jego zasady. W końcu to tylko kilkanaście tygodni, ona jest samotna, więc w sumie, jakie komplikacje mogłyby się pojawić? W końcu, choć konkurencja jest spora, to kobieta wie, że też jest czegoś warta. No niestety. Życie lubi nam stawiać przeszkody na prostej drodze. Na drodze Kate postawiło Coopera. 
Ten niezwykle przystojny mężczyzna postanawia zawalczyć o kobietę już na pierwszym ich spotkaniu, czyli partyjce pokera. Wszystko komplikuje się w momencie, kiedy ona odmawia spotkania, a on niebawem dowiaduje się dlaczego.

Kate jest załamana, bo od momentu poznania Coopera nie jest w stanie skupić się na reality show oraz na kawalerze, o którego ma walczyć. Nie chce rezygnować z tego, co połączyło ją z przystojnym mężczyzną, ale nie może pozwolić sobie, na przegranie show.  Najgorsze jest jednak to, że Cooper oraz producent reality show to rodzina. Bardzo bliska, bo mężczyźni są braćmi...

Czy Cooper zrozumie, że dziewczyna musi wygrać i jej odpuści? Czy każdy z braci odkryje działania tego drugiego? Czy Kate zrezygnuje z prawdziwej miłości dla korzyści finansowych, które uratują jej rodzinę?

Zapowiadało się naprawdę genialnie. W końcu zakochana dziewczyna i dwoje przystojnych braci powinno stworzyć niesamowitą atmosferę. Niestety Vi nie zaszalała. Akcja książki jest zdecydowanie płaska i brak jakiegokolwiek zaskoczenia. Lubię akcję dającą efekt EKG, czyli trochę górek trochę dołków, a tu była płaska linia bez zwrotów akcji. Jak bym czytała nie Vi tylko pierwszą lepszą autorkę. Szkoda, ale liczę, że dostanę jeszcze Keeland z prawdziwego zdarzenia.

<Ocena: 6/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka

niedziela, 26 sierpnia 2018

Vi Keeland -"Tylko Twój"

Tytuł: Tylko Twój
Cykl: Cole (Tom 1 )
Autor: Vi Keeland
Stron: 254
Gatunek: romans, obyczaj, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-660-7432-3


Pewnie pomyślicie, że zaczyna się robić u mnie nudno. W końcu ile można czytać Vi Keeland. A ja odpowiem: dopóki autorka pisze i dopóki jest wydawana. Przyciąga mnie jak mało kto. Szczególnie że gatunek też nie do końca moja bajka. A jednak pochłaniam. Jej pozycje mam na jeden dzień. Na cudowny relaks, oderwanie od rzeczywistości, wybranie się do innego świata. A żaden czas nie nadaje się do tego tak idealnie, jak lato.

Sydney wybiera się w podróż poślubną. Luksusowy hotel, piękna plaża oraz drinki z palemkami. I tylko jeden mały problem. Zamiast męża... przyjaciółka. Może i dziwne to towarzystwo jak na miesiąc miodowy, ale co zrobić jak na dwa miesiące przed podróżą zaręczyny zostały zerwane? Przecież lepiej jechać ze Sienną niż wcale, prawda? Syd pewna była koszmarnego pobytu na Hawajach, rozmyślania czy dobrze postąpiła w sprawie z Michaelem i czy wplątywanie się w letni romans jak proponuje jej najlepsza przyjaciółka to dobry pomysł. Pech, a może szczęście chciało, że dziewczyna nie miała wiele czasu na rozgrzebywanie tych tematów, bo bardzo szybko tonie we wzroku pewnego mężczyzny, który jej zainteresowanie odwzajemnia i to z jeszcze większą pewnością siebie. 
Jack to milioner, który zarabia w dość kontrowersyjny sposób. Interes założony na złość ojcu okazał się strzałem w dziesiątkę, ale komplikuje mężczyźnie plany. Para umówiła się na krótki, letni romans. Bez zbędnego poznawania wzajemnego życia podejmują grę w 10 pytań. Ona swoje wykorzysta, a jemu zostanie jeszcze kilka. Zauroczony nie tylko urodą, ale i charakterem Sydney nie potrafi powiedzieć, czym się zajmuje. Szczególnie że chciałby się z nią spotkać jeszcze nie raz i nie dwa...

Spotkanie Sydney i Jacka było jak sen, a z każdego snu człowiek kiedyś się budzi. Czasami się z tego cieszy, a innym razem dopada go żal, że to koniec. Jak będzie z nimi? A może zrobią wszystko, by ten sen trwał... 

Czy letni romans to był dobry pomysł? Czy Sydney potrafi wpasować się w taki układ, jeśli wie, że jest osobą niezwykle uczuciową i delikatną pod tym względem? Czy Jack zawalczy o przelotną znajomość? Powie, a może ukryje, czym się jeszcze, prócz hotelarstwa zajmuje się w wolnej chwili i w jaki sposób zarabia? Czy znajomość tych dwojga ludzi ma prawo przetrwać i przerodzić się w coś więcej? Czy rasowy playboy będzie umiał zostać monogamistą dla tej jedynej? 

Vi Keeland ostatnimi czasy nie leniuchuje i wydaje swoje powieści, jak piekarz piecze świeże bułeczki. Prawie cały czas jakaś jej powieść widnieje jako bestseller. Z jednej strony bardzo się z tego powodu cieszę, ale z drugiej coś zaczyna się psuć. Jej książki tracą na tak szybkim pisaniu. Brak im dawnego polotu, a ta dodatkowo ma wiele powtórzeń. Na plus i to ogromny zasługuje niekonwencjonalny zawód Jacka, który ukrywa przed Sydney. Myślę, że tu autorka wpadła na genialny pomysł urozmaicenia dość pospolitej fabuły w powieściach tego gatunku. Mimo minusów są też plusy, a oto oznacza, że dalej czekam na powieści Vi, a szczególnie dalsze losy Jacka i Sydney.

<Ocena: 7/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka

piątek, 27 lipca 2018

Vi Keeland - "Egomaniac"

Tytuł: Egomaniac
Autor: Vi Keeland
Stron: 392
Gatunek: romans, obyczaj, dramat, literatura kobieca, literatura współczesna, erotyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-654-4235-2


Tak, dobrze widzicie. To znów Vi Keeland zawitała w me skromne progi. Tak jak wspominałam już nie raz, jest jedyną autorką literatury kobiecej, którą czytam bez zająknięcia. Co najciekawsze przed poznaniem akurat tej autorki raczej unikałam tego typu literatury. Raz na jakiś czas czemu nie, ale na systematyczne czytanie u mnie się nie nadawały. A tu czuję, że gdybym tylko miała wszystko pod ręką, to po prostu bym czytała, aż się skończy i tyle.

Drew Jagger wraca do domu po urlopie. Pierwsze co się okazuje to fakt, że we własnym biurze ma nadprogramową lokatorkę, która swoją drogą bierze go za włamywacza. Emerie Rose, bo o niej mowa, jak się okazuje, wynajęła biuro od oszusta. Załamana tym, że nie tylko straciła wszystkie swoje oszczędności, ale i nie ma gdzie pracować, zupełnie nie wie co robić. Mało tego meble i reszta rzeczy do jej gabinetu mają być przywiezione już na drugi dzień. Jak by tego wszystkiego było mało, kobiecie jest wstyd, że przystojny mężczyzna, którego wzięła za złodzieja, okazał się właścicielem lokalu. Drew lituje się nad Em i pozwala jej zostać w gabinecie w zamian za pomoc jako sekretarką do czasu aż znajdzie sobie coś nowego. 
Tym sposobem dwa nie tylko różne charaktery, ale i zawody muszą zacząć ze sobą współpracować. Ona optymistyczna psycholog i terapeutka małżeńska, on cyniczny prawnik specjalizujący się rozwodami. Mieli nie mieszać się nawzajem w swoje prace. Okazuje się to jednak bardzo trudne i dość szybko zaczynają sobie dogadywać na każdym kroku. Co ciekawe wymyka się to poza ramy zawodowe, a ich słowne potyczki zaczynają dotyczyć także życia prywatnego. 

Myślę, że każdy z nas zna przysłowie: "Kto się czubi ten, się lubi". Vi Keeland w powieści "Egomaniac" właśnie na tym się skupiła. Pokazała jak cienka granica, dzieli awersję oraz sympatię. Między bohaterami jej książki ta pierwsza szybko zamienia się miejscami z tą drugą. To co mi się spodobało to duża dawka humoru, świetnie skomponowane słowne potyczki oraz dwuznaczne żarty. Vi była, jest i zdecydowanie zostanie moją liderką w świecie literatury kobiecej. Oby pisała dużo, szybko i na takim poziomie to będę prze szczęśliwą osobą.

<Ocena: 10/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka

piątek, 20 lipca 2018

Vi Keeland - "Bossman"

Tytuł: Bossman
Autor: Vi Keeland

Stron: 326
Gatunek: literatura współczesna, literatura kobieca, erotyka, dramat, literatura obyczajowa, romans współczesny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-660-7402-6

Vi Keeland jest chyba jedyną autorką erotyków, którą czytam nałogowo, a każda nowość wydana przez nią książka jest przeze mnie po prostu połykana. Zdobywam je, nie czytając o czym są. Zarówno autorka, jak i jej pozycje mają w sobie coś, co mnie hipnotyzuje. Fakt, że jedne bardziej drugie mniej, ale żadnej nie odpuszczę. 

Reese wybrała się na randkę, ale zdecydowanie nie była ona udana. Aby jakoś się z niej uwolnić, próbuje dodzwonić się do przyjaciółki, aby ta zadzwoniła do niej, że jest potrzebna. Niestety nic z tego. Zamiast niej, z opresji ratuje ją przystojny nieznajomy, który pojawia się znikąd. I choć oboje nie wywarli na sobie pozytywnego wrażenia, to nie potrafią o sobie zapomnieć. Zarówno ona, jak i on pewni są, że było to jednorazowe spotkanie. Oboje są w dużym błędzie. Reese jest w nowym związki i choć jest w nim szczęśliwa, czuje, że to nie to, że między nią, a Brayantem nie iskrzy. Przynajmniej z jej strony. Gdy jej drogi znów krzyżują się z tajemniczym nieznajomym, postanawiają poznać się trochę lepiej. Kobieta nie jest świadoma, że mężczyzna, który nie tylko jej się podoba, ale i który zwrócił na nią uwagę to Chase Parker - najbogatszy facet w Nowym Jorku i w dodatku jej nowy... szef!
Po ostatniej wpadce w poprzedniej pracy Reese obiecała sobie, że nie w pląta się w żaden romans w pracy. Niestety wszystko wskazuje na to, że obietnica zostanie złamana i wszystko ponownie skończy się ogromną katastrofą.

Czy między Chase'em a Reese do czegoś dojdzie? Czy kobieta odważy się na kolejny romans w pracy? Czy Chase zostawi swoją przeszłość za sobą, by móc ruszyć do przodu? Czy to Reese będzie kobietą, która pozwoli mu to zrobić?

Kolejny już raz Keeland swoją książkę mocno nasyca erotyką. Iskrzenie, pociąg seksualny i namiętność bije do nas prawie z każdej strony. Tyle Vi charakteryzuje się czymś jeszcze. W prawie każdej jej powieści któreś z bohaterów ma dramatyczne przeżycia lub zmaga się z jakimiś problemami. Tu oboje mają za sobą trudne chwile i muszą się z nimi uporać. Zarówno Chase jak i Reese potrzebują siebie na wzajem by ruszyć do przodu. Czy autorka pozwoli im to zrozumieć? Zapoznajcie się zarówno z tą jak i innymi książkami Vi Keeland, bo na prawdę warto. Mnie osobiście nie trzeba polecać jej książek.

<Ocena: 10/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka

sobota, 25 listopada 2017

Vi Keeland - "MMA Fighter. Przebaczenie"

Tytuł: MMA Fighter. Przebaczenie
Cykl: MMA Fighter (Tom 3)
Autor: Vi Keeland
Stron: 384
Gatunek:  literatura obyczajowa, literatura erotyczna, dramat, romans
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-655-0674-0

Przede mną, a raczej za mną trzeci i ostatni już tom trylogii MMA Fighter. Muszę przyznać, że polubiłam ją już od pierwszego tomu co jak dla mnie i tego gatunku książek było miłym zaskoczeniem. Myślę, że nie jedna kobieta znalazła by tu swój kawałek świata i przeniosła myśli po ciężkim dniu właśnie w stronę bohaterów i ich przygód.

Jakson Knight jest wysportowanym i cholernie przystojnym facetem. Jako zawodnik MMA cieszy się dość dużą popularnością wśród płci przeciwnej. W towarzystwie bardzo szarmancki i wychowany o ujmującym stylu bycia w łóżku potrafi pokazać się z całkiem innej strony. 

Lily St. Claire to kobieta nie tylko piękna, ale i mądra. Po przejściach wie, że nie warto łączyć życia prywatnego z zawodowym i stara się tej zasady mocno trzymać. Jako córka legendarnego zawodnika MMA i współwłaścicielka sieci klubów jest obeznana z męskim towarzystwem i nadmiarem testosteronu. Wie z doświadczenia jakim typem są mężczyźni z tych kręgów.

Pech, a może szczęście powoduje, że losy tych dwojga się splatają. I choć ona jest świeżo po rozstaniu, którego jej były nie rozumie, a na dodatek twardo chce udowodnić sobie i innym, że potrafi nie łączyć ze sobą spraw zawodowych i prywatnych to nie potrafi oprzeć się wrażeniu, że Jax ją przyciąga, ale i pociąga. Choć lampka w głowie się świeci i rozsądek chce się przebić na zewnątrz to Lili nie potrafi walczyć ze sobą i tym co dzieje się między nimi. Jax również czuje te iskry oraz napięcie. Robi wszystko by zdobyć kobietę, która nieumiejętnie, ale jednak próbuje się opierać. 

Muszę przyznać, że każda z części MMAFighter ma w sobie to coś. I choć nie można powiedzieć by była to literatura z wyższej półki to czyta się szybko i przyjemnie. A jeśli jesteś kobietą lubiącą seksownych i niekoniecznie grzecznych facetów to spędzisz z tą serią naprawę przyjemny czas. Teraz, gdy wieczory długie to towarzystwo koca, ciepłej herbatki i tych powieści będzie idealnym wyborem.

<Ocena: 8/10>


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Wydawnictwo Kobiece

czwartek, 9 listopada 2017

Vi Keeland -"MMA Fighter. Szansa"

Tytuł: MMA Fighter. Szansa
Cykl: MMA Fighter (Tom 2)
Autor: Vi Keeland
Stron: 368
Gatunek:  literatura obyczajowa, literatura erotyczna, dramat, romans, literatura współczesna, literatura kobieca
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-655-0672-6

To co do tej pory ukazało się po polsku, a jest spod pióra Vi przeczytałam wszystko. I choć jej książkom daleko do tych z wysokiej półki, a stylowi "troszkę" brakuje do arcydzieł literackich to jest idealna na wieczory. Szczególnie te troszkę dłuższe. Dlaczego? Bo jedna pozycja na jeden wieczór wystarczy. 

W pierwszej części poznaliśmy Elle i Nico, którzy również i tu się pojawiają choć niestety sporadycznie. Teraz poznajemy Liv i Vinnce'a.

Liv jest śliczna i ambitna, a przy tym pracowita.  Stoi na najlepszej drodze do zdobycia pracy marzeń. Wszystko zależy tylko od jednego artykułu, który jak się okaże nie będzie wcale taki łatwy i przyjemny w napisaniu.

Vince "Niezwyciężony" Stone. Przystojniak jakich mało i bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Potrafi to wykorzystać. Jako zawodnik MMA ma wspaniałą prezencję i choć nie wierzy w miłość bez problemu przedkłada potrzeby kobiet nad własne - szczególnie w łóżku. Oczekuje najważniejszej walki w karierze i to na niej powinien się skupić, a nie na czymś lub kimś innym.

Zarówno panna Michaels jak i pan Stone się znają. Żeby było ciekawie ona udzielała mu korepetycji. Ich drogi się rozeszły. Część spraw zostało przerwanych, a część niewyjaśnionych. Teraz po 7 latach spotykają się znów. To o nim Liv ma napisać artykuł. Tyle, że od pierwszego spotkania między nimi czuć napięcie, dosłownie widać iskry, a powietrze można kroić nożem. Pierwsza ich reakcja na własny widok to zaskoczenie i nieufność przez to co było kiedyś. Druga to silne pożądanie i pragnienie tego drugiego.

Czy odważą się sobie zaufać od nowa, ale przede wszystkim wytłumaczyć co zaszło te siedem lat temu? Czy kobieta napisze artykuł, który może zniszczyć to co starają się wyjaśnić i wyprostować? Co wybiorą Liv i Vince? Powiedzenie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki czy wręcz przeciwnie i postawią na starą miłość co nie rdzewieje? A może z całej tej sytuacji wyniknie jeszcze coś innego? 

Choć z reguły nie czytam takich książek to przyznam, że Keeland polubiłam od początku. Lekki styl, przyjemne i szybkie w czytaniu pozycje. Bohaterzy, których polubiłam - nawet jeśli jednych bardziej od drugich. Jedne z lepszych jakie czytałam w tym gatunku. I choć autorka nie pisze nic nowego czego jeszcze nie było to robi to sprawnie i dobrze. Ocena jest wysoka, ale zastrzegam, że jest brana z punktu widzenia książki w danym gatunku, a nie jako książka sama w sobie. Polecam kobietom gustującym w takich klimatach.

<Ocena: 9/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Wydawnictwo Kobiece

sobota, 8 kwietnia 2017

Vi Keeland - "MMA Fighter. Walka"

Tytuł: MMA Fighter. Walka
Cykl: MMA Fighter (Tom 1)
Autor: Vi Keeland
Stron: 342
Gatunek:  dramat, erotyka, romans, 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-655-0670-2

"Walka" to druga książka spod pióra Keeland. Miałam okazję przeczytać także tą pierwszą i muszę przyznać, że mimo iż liczyłam na czysty erotyk dostałam więcej, dużo więcej. Po opisie wierzyłam, że również tu będę usatysfakcjonowana. Że Vi ma to coś w stylu pisania, że się nie zawiodę. Że pokaże mi walkę człowieka z przeciwnościami losu, a nie tylko w tak zwanej klatce. Czy dobrze liczyłam?

Młoda Elle ma wszystko czego mogła by chcieć. Wymarzoną pracę, kochanego faceta na którym bez wahania może polegać i mu ufać. Ma też mieszkanie i samochód. Ma też urodę chociaż to dla niej wydawało by się mniej ważne. Jest szczęśliwa, a przynajmniej tak jej się wydaje. Na barkach nosi bowiem ciężar o którym wie tylko jej najlepsza przyjaciółka. Przez to jedno jedyne wydarzenie kobieta ma niską samoocenę. Nie umie się otworzyć, pilnuje tego co mówi i jak się zachowuje. Do czasu...

Nicholas jest zawodnikiem MMA - mieszanych sztuk walk. Przystojny, wysportowany, umięśniony. Nie bez powodu jego ksywka to "Pogromca kobiet". Jednak od ponad roku nie startuje w zawodach, nie występuje publicznie. Ukryty w pieleszach własnego domu znęca się nad duszą, a na swojej siłowni gnębi ciało. Trzynaście miesięcy temu doszło do nieszczęśliwego wypadku - podczas walki Nico przez przypadek zabił swojego rywala. I choć wcześniej charakteryzował się uporem, odwagą i siłą w klatce to teraz został z tego cień. Walczy nadal, ale tylko w czterech ścianach siłowni. Dając wycisk innym trenującym lub sprzętowi. Choć nadal dba o swoje ciało jak by był mistrzem wie, że psychicznie został wrakiem. Nie jest gotów na zrobienie kroku na który namawia go trener - by znów wejść do klatki w klubie.

"Nie ma znaczenia, że zdaniem sędziego to było czyste zagranie. Nico Hunter już nigdy nie będzie taki sam." *


Oboje zostali w pewien sposób zranieni - każde inaczej. I ona i on skrzywdzili drugą osobę. 

Ich losy łączą się dzięki obecnemu partnerowi Elle - Williamowi. Nico chce zerwać kontrakt z firmą, a ona ma za sobą już jedną taką sprawę. Podejmuje się jej i przy okazji zwraca uwagę na Nicholasa. Poznaje go, bo miała okazję być w swoim życiu na jednej jedynej walce MMA. Nie dość, że jego walce to jeszcze tej pechowej - ze śmiercią w tle. Nie zapomni nigdy - nie tego, że zginął człowiek, ale tego jak wyglądał w tedy Hunter. Jego twarz wryła się w jej pamięć na zawsze.

Dość szybko kobieta zrywa z Williamem, bo uświadamia sobie, że przy nim nie czuje tego co powinna, a bezpieczeństwo i stabilizacja to nie wszystko czego się oczekuje. Jej serce zaczyna gwałtownie reagować na widok i obecność Nica. Zaczynają się widywać, odkrywać przed sobą karty o swojej przeszłości. Tyle, że ona jest górą, bo o sytuacji zawodnika można dowiedzieć się większości rzeczy z internetu, a resztę dopowiada on...

Czy Elle się odwdzięczy i powie Nicholasowi o swojej przeszłości? Co tak na prawdę ukrywa, że nie wiedział o tym nawet jej były partner? Czego dopuściła się wiele lat temu jako dziecko? Dlaczego nie potrafi wybaczyć sama sobie? Czy odważy się zrobić krok, zrzucić ciężar z serca i stworzyć związek z osobą, którą kocha?

Siadając do pierwszej książki Keeland liczyłam na erotyk. Dostałam więcej, znacznie więcej. Więc, gdy ujrzałam kolejną jej pozycję bez wahania się na nią zdecydowałam. Wiedziałam już, że kobieta umiejętnie w odważną, ale zarazem muślinową erotykę wplata dramat, który zmienia wszystko to co zapisane jest na kartach jej powieści. Potrafi zagrać na emocjach i robi to na prawdę dobrze. Podoba mi się, że ten jakże płytko traktowany gatunek jakim jest erotyka umie przedstawić w wielu warstwach i kolorach, że umie to okryć woalem innych spraw i zdarzeń. 

Już teraz z niecierpliwością czekam na kolejne książki spod pióra Vi Keeland. Dała mi wiarę, że erotyka to nie tylko puste pozycje na siłę oparte na Grey'u tylko po to by zrobić furorę na kilka dni. Nie myślcie, że pozycja jest tak całkiem z góry przewidywalna - może i tak, ale nie we wszystkich aspektach. Całość mimo rozgrywającego się dramatu jest lekka i szybka w czytaniu, a strony jakby same się przekładają.

* - Cytat z "MMA Fighter. Walka" Vi Keeland, okładka


<Ocena: 10/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Wydawnictwo Kobiece

środa, 18 stycznia 2017

Vi Keeland -"Gracz"

Tytuł: Gracz
Autor: Vi Keeland

Stron: 392
Gatunek: literatura współczesna, literatura kobieca, erotyka, dramat, literatura obyczajowa, romans współczesny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-65506-68-9

Erotyka... Jakże rozsławiony i rozchwytywany gatunek literacki dzięki raptem jednej sławnej trylogii. I ja dałam się wciągnąć w ten szał choć w inny sposób. Mania zbierania tych książek po to tylko by raz na tak zwany ruski rok jedną przeczytać. Po "Gracza" sięgnęłam jednak z rozmysłem jako przerywnik w mocnych thrillerach jakie ostatnio nałogowo u mnie goszczą. I choć początek wydawał się być niezbyt zachęcający to całość okazała się być interesująca.

Delilah to początkująca dziennikarka sportowa. Jest nie tylko śliczna, ale ma też mocny charakter. Uparta i zadziorna. Niestety ma też za sobą przykre przeżycia, z którymi stara się sobie poradzić. Mimo tego chce znaleźć miłość i szczęście w życiu. Brody zaś to sławny rozgrywający. Jest nie tylko piekielnie przystojny, ale ma w sobie w sobie coś zarówno z małego chłopca jak i typowego samca alfa. Bezczelny, ale wrażliwy. Choć nie chce się przyznać ma miękkie i wielkie serce. 
Pewnego dnia ich losy się krzyżują. Następuje to na terenie Estona czyli w męskiej szatni zawodników. Już na wstępie mężczyzna planuje odsłonić przed Delilah całego siebie i to dosłownie - zrzuca przed nią ręcznik z bioder pokazując się cały nago. Kobiecie jednak daleko do dziewczyn, które łatwo zbić z tropu i świetnie radzi sobie z zagraniem Brady'ego. Na nim robi to o tyle ogromne wrażenie, że ona jawnie odrzuca jego zaloty. A on przez to z jeszcze większym uporem dąży by ją zdobyć. 
Jednak ich drogi nie będą proste. Oboje mają do pokonania wiele zakrętów. Czeka ich wiele wzniesień i upadków. W życiu Brody'ego znów pojawia się Willow - jego pierwsza miłość. Delilah o Drew - swojej pierwszej miłości nie może zapomnieć choć on już nie żyje. 


„- Kocham Cię, Delilah.
- Nie można kochać dwóch kobiet jednocześnie.

- Można, jeśli kocha się je na różny sposób. Jeśli zakochasz się w innej osobie, to znaczy, że ta, którą do tej pory kochałeś, nigdy nie miała być twoja na zawsze”*

Czy ich losy się połączą? Co ich czeka? Na jakie ustępstwa każde z nich będzie musiało pójść? 

"Gracz" Vi Keeland owszem jest erotykiem, ale sama okładka i opis z jej tylnej części może być bardzo mylący. Ta książka zawiera coś więcej niż tylko seks. To historia ludzi po przejściach, to ludzkie dramaty, walka o siebie i innych. 
Poprzeplatane losy kilku osób, wspomnienia przeszłości zmieszane z teraźniejszością... Ta pozycja jest bardziej przemyślana i dopracowana niż można by się było spodziewać. Zdecydowanie polecam wszystkim kobietom.

* - Cytat z "Gracz" Vi Keeland, str. 235

<Ocena: 8/10>

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Wydawnictwo Kobiece