Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Carter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Carter. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2020

Chris Carter - "Polowanie na zło"

Tytuł: Polowanie na zło
Cykl: Detektyw Robert Hunter (tom 10)
Seria: Thriller
Autor: Chris Carter

Stron: 392
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny,
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-811-0998-7

Mam w swoim dorobku autorów, po których sięgam bez jakiegokolwiek zastanowienia. Czytając ich książki, przepadam na czas, który im poświęcam- najczęściej maksymalnie dwa może trzy dni, jeśli stron jest więcej, bo jak się wciągnę to, nie ma na mnie mocnych. Nazywam to bezgranicznym zaufaniem do pióra, po prostu wiem, że się nie zawiodę i z niecierpliwością czekam na więcej i więcej. Tylko co zrobić, jeśli po kilku wspaniałych pozycjach dostaję kubeł nie zimnej, ale naprawdę lodowatej wody?

Lucien Folter i Robert Hunter. Dwóch jakże różnych, a zarazem podobnych mężczyzn. Choć łączy ich nie wiele to wiedza, jaką posiadają, jeśli, chodzi o ludzką psychikę, może zagiąć niejednego zwykłego obywatela. Kiedyś byli przyjaciółmi, dziś są wrogami numer jeden. Pierwszy stał się seryjnym mordercą, drugi detektywem w sekcji specjalnej w Los Angeles.
Ich drogi złączyły się kilka lat temu, kiedy Hunter aresztował Foltera za serię zabójstw. Nie tylko on był pewny, że to już koniec masakry, jaką zgotował nic niewinnym ludziom. Jednak to było błędne założenie. Dziś, po trzech i pół roku Lucien znów jest na wolności, a na sam początek zamordował pięć osób, choć wcale tego robić nie musiał. On jednak taki jest. Robi, co chce, a nie co musi, a już na pewno nie to, co mu się karze. Czas, który spędził w więzieniu, poświęcił na obmyślenie odwetu na Robercie. Już podczas ucieczki sprawnie wplątał go w nowe śledztwo dotyczące jego osoby. Lucienem kieruje uczucie zemsty, chęć zagrania w pewnego rodzaju "grę"oraz zgłębienie umysłu mordercy. Robertem poczucie klęski, chęć zapobieżenia kolejnym morderstwom oraz poczucie winy. Na usta ciśnie się jedno jedyne pytanie: który z nich wygra tym razem? Czy Hunter, który już czuje się przegrany podniesie się na tyle by uratować kolejne niewinne ofiary? Ile ich zginie nim Folter ponownie zostanie złapany i czy w ogóle uda się go dopaść?

"Powinieneś mnie załatwić w tamtym samolocie, przyjacielu. Ta szansa już minęła. Teraz moja kolej. Przygotuj się, Świerszczu, ponieważ zagramy w pewną grę." *

Zakończenie dziewiątego tomu cyklu o Robercie Hunterze to informacja o ucieczce Luciena Foltera z więzienia. Myślę, że Ci którzy tę serię mają w małym palcu, jak ja poczuli dreszczyk emocji i smaczek na konkretną i mocną pozycję. Problem w tym, że to pierwsza książka Cartera, która mnie nudziła. Rzadko czytam książki dłużej niż tydzień, a tą męczyłam (tak, nie czytałam, a męczyłam!) ponad dwa tygodnie. Najgorsze, że jedyne co mi towarzyszyło podczas czytania to nuda, brak skupienia i myśl: „kiedy koniec”. A tego jeszcze u mnie nie było, a już na pewno nie podczas czytania książek Chrisa. Choć jestem tym niezwykle zaskoczona, to wierzę, że to jednorazowe potknięcie. A może to u mnie nieodpowiedni czas na tę literaturę? I zamiast się nią delektować i w pewien sposób cieszyć to czułam się nią znużona, zmęczona i tylko czekałam na coś innego… W każdym razie planuję przeczytać kolejną książkę autora i liczę, że nie dostanę już tego, co w przypadku "Polowania na zło".

* - Cytat z "Polowanie na zło" Chris Carter, str. 33

Ocena: 6/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

sobota, 10 sierpnia 2019

Chris Carter - "Galeria umarłych"

Tytuł: Galeria umarłych
Cykl: Detektyw Robert Hunter (tom 9)
Seria: Thriller
Autor: Chris Carter

Stron: 392
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny,
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-811-0694-8

Tak! Ponownie w moje progi zawitał Chris Carter. Jestem tym typem jego fanki, która czeka z utęsknieniem na kolejne pozycje. Niestety przez fakt władania tylko ojczystym językiem muszę być zdana na łaskę wydawnictwa. Więc włączam tryb cierpliwości i czytając inne pozycje czas leci do kolejnej nowości tego autora. "Galeria umarłych" ku mojemu zdziwieniu nie została łyknięta odrazu jak się u mnie znalazła. Troszkę poczekała, a teraz żałuję, że nie dłużej, bo krótszy czas oczekiwania na tom dziesiąty by był.

Detektywi Robert Hunter i Carlos Garcia ponownie dostają w swoje ręce sprawę, o której normalny człowiek chciałby jak najszybciej zapomnieć. Prawda jest jednak inna, bo jeśli ktoś zobaczył to, co oni i policjanci tuż przed nimi to NIGDY nie zapomni tego widoku choćby nie wiem jak o tym marzył. 

"Nadkomisarz westchnął. Jego postawa uległa zmianie. [...] Przez trzydzieści jeden lat służby naoglądałem się naprawdę dużo okrucieństwa, jednak gdybym przed śmiercią mógł wymazać z pamięci jedna rzecz... Wybrałbym właśnie to. - Kiwnął głową w kierunku domu." *

Kiedy Robert i Carlos odwiedzają kolejne miejsca zbrodni pewni są, że widzieli już wszystko, że mieli do czynienia z najgorszym złem na świecie. I za każdym razem wiedzą, że się mylą, a ludzka psychika nie zna ograniczeń w dokonywaniu zbrodni jak nie z tego świata. 
Tym razem muszą się zmierzyć z mordercą innego kalibru niż do tej pory. Wszystko wskazuje na to, że miejsce zbrodni traktuje on jak galerię sztuki albo bardziej pasująca nazwa galerię umarłych. Hunter i Garcia zaczynają działać praktycznie od razu, więc zarwane noce daje się we znaki już od początku - najmniej Robertowi, bo on i tak zmaga się z bezsennością, więc przywykł do funkcjonowania z minimalną ilością snu lub w ogóle bez niego. Tyle że nieoczekiwany obrót spraw spowoduje, iż detektywi będą zmuszeni współpracować ze znienawidzonym przez policję FBI. Zamiast we dwójkę nad sprawą pracują w cztery osoby, a co rusz na linii detektyw (Garcia) - agentka (Fisher) iskrzy od emocji i to głównie negatywnych. Okazuje się jednak, że agent Larry Williams jest dużo bardziej chętny do współpracy i do tego łatwiejszy w obejściu. Choć ewidentnie widać, że obu ekipom nie jest na rękę ze sobą współpracować robią co mogą by złapać seryjnego mordercę wydawałoby się losowo wybranych osób. Najgorsze, że nie mają nic czego mogli by się chwycić. Giną kobiety i mężczyźni, biali i czarni, młodzi i starzy. A jak by tego było mało morderstwa dokonywane są w różnych stanach Ameryki!

Przed detektywami i agentami trudny orzech do zgryzienia. Nawet Hunter w pewnym momencie czuje się bezradny, a wydawałoby się, że on poradzi sobie ze wszystkim. Tym razem rozwiązanie zagadki to zbieg okoliczności, a nie siła dedukcji i intuicji. 

Jednak nie zmienia to faktu, że autor omotał czytelnika wokół palca. Tym razem wykorzystał odbiorców swoich powieści by polubili ofiary, które giną! Choć mamy okazję spotkać je raptem na jednej czy dwóch stronach są przedstawione tak, że pałamy do nich sympatią, a chwilę potem... No właśnie, chwilę potem wraca prawdziwy Chris Carter. Co ciekawe w dziewiątym już tomie przygód Huntera i Garcii najbardziej spodobała mi się... końcówka! A teraz znów muszę czekać na kolejną książkę. Powieść oczywiście nie traci poziomu, autor w dalszym ciągu ukazuje mroczne strony ludzkiej psychiki i robi to w niezwykle dosadny sposób.

Jeśli jeszcze nie znasz Chrisa Cartera i stworzonych przez niego detektywów, a lubisz krwawe książki z motywami psychologicznymi to koniecznie się z nimi zapoznaj. Polecam czytać chronologicznie, ale nikogo do tego nie zmuszę. Że tak słodko powiem: "Życzę miłej lektury!"

* - Cytat z "Galeria umarłych" Chris Carter, str. 18.


Ocena: 8/10


Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

sobota, 28 kwietnia 2018

Chris Carter - "Rozmówca"

Tytuł: Rozmówca
Cykl: Detektyw Robert Hunter ( Tom 8)
Seria: Kryminał
Autor: Chris Carter

Stron: 388
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-811-0290-2

Prawda jest taka, że chyba na nic ani na nikogo nie czekałam i czekać nie będę jak na Chrisa Cartera i jego kolejne książki. Powrót mojego mistrza jeśli chodzi o thrillery był tym co tygryski kochają najbardziej. Autor i jego bohater na mój regał zawitali jakiś czas temu i czytanie nie obyło się bez zarwanej nocy, bo inaczej się nie da. Ale dla nich warto i zdania nie zmienię!

Detektyw Hunter i jego partner detektyw Garcia znów pracują razem. Po raz kolejny zajmują niezwykle brutalnym morderstwem, które okazuje się nie być jednorazowe. 
Pewna kobieta odbiera telefon od przyjaciółki. To co ją zaskakuje to fakt, że nie jest to zwykłe połączenie lecz rozmowa video. Kiedy odbiera przeraża ją to co widzi - Karen jest zakneblowana i przywiązana do krzesła, a głos który słyszy przeraża ją najbardziej - głęboki, szorstki, wręcz demoniczny. Jedno zdanie: Nie przerywaj połączenia i gra pod tytułem: dwa pytania. Pierwsze proste daje nadzieję, że wszystko dobrze się skończy, drugie podchwytliwe, niby łatwe, a jednak... No i się stanie, gdy odpowiedź padnie za późno lub będzie zła? Tego Tanya dowiaduje się po fakcie. Przeczuwa, że dziewczyna nie przeżyje, ale nawet w najgorszym koszmarze nie pomyślała, że umrze w ten sposób...

Niespełna trzy dni później kolejna osoba dostaje podobny telefon. Kolejna videorozmowa, kolejne wydawało by się zaledwie dwa pytania i trzecie, które zadaje sobie osoba, która odbiera telefon: co w razie pomyłki?! 

Czy to możliwe, że morderca jest również stalkerem? Jaki jest powód śmierci kolejnych osób? Skąd pomysł na tak brutalne rodzaje śmierci i skąd morderca wie, że osoba do której dzwoni nie odpowie na pytanie numer dwa? Czy Robert i Carlos rozwikłają tą makabryczną zagadkę i uratują życie (nie)winnym osobom?

Mogła bym się rozpisać na temat fabuły książki, ale nie mam zamiaru tego robić. Lepiej ją przeczytać i poznać fakty niż czytać o niej gotowca. Czytam na prawdę dużo, a thriller to chyba mój ulubiony gatunek na równi z kryminałami. Jednak tak dobrego autora jak Carter jeszcze nie spotkałam. To w jaki sposób morduje bohaterów w swoich książkach fascynuje, ale i przeraża i nie wiem co bardziej. Nikt nie zabija tak jak on i to się liczy. Jego powieści są trafne i zwięzłe. Brak lania wody, cały czas coś się dzieje. I tylko brutalność nie pozwala sięgnąć po jego pozycje każdemu. Trzeba mieć mocne nerwy,a  w tedy trafisz do raju jeśli chodzi o gatunek. Wiem, że raj o morderstwa to skrajne niedopowiedzenia, ale fani wiedzą co mam na myśli. Ta pozycja ma genialne zakończenie, którego się nie spodziewałam. Chciała bym by drogi Huntera i pana J. jeszcze się skrzyżowały. Nie wiem co Chris szykuje dla swoich czytelników, ale cokolwiek to będzie będę to miała i to przeczytam. A jeśli Ty lubisz mocne pozycje to koniecznie zapoznaj się z cyklem o detektywach Hunterze i Garcii!

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

sobota, 16 września 2017

Chris Carter - "Geniusz zbrodni"

Tytuł: Geniusz zbrodni
Cykl: Detektyw Robert Hunter ( Tom 6)
Seria: Kryminał
Autor: Chris Carter

Stron: 388
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-799-9899-9

Chris Carter i jego kolejna książka. Detektyw Robert Hunter i jego kolejne śledztwo. Tym dwóm panom - autorowi i jego bohaterowi - chyba nigdy nie powiem dość. Miałam okazję przeczytać wiele dobrych książek, a jednak mam wrażenie, że to z nimi znalazłam cel, którego szukałam. Od pierwszej pozycji, którą przeczytałam oraz każdą kolejną, która była za mną liczyłam i czekałam na następną. Jak na razie nie musiałam robić długich przerw...

Robert Hunter tym razem musi zmierzyć się nie tylko z seryjnym mordercą z tak zwanej wyższej półki, ale i z własną przeszłością. Musi wrócić do tego co ma za sobą by przechytrzyć najbardziej perfidnego zabójcę z jakim do tej pory miał do czynienia. 

Nie wiem czy wy wierzycie w zbieg okoliczności czy nie. Ja sama mam problem z odniesieniem się do tego czy istnieje czy nie. Załóżmy jednak, że tak. A przynajmniej w tym jednym przypadku na miliony...

W niewielkim miasteczku w stanie Wyoming dochodzi do wypadku. Za kierownicą ciężarówki zasłabł kierowca. Wjechał on do przydrożnego baru taranując po drodze tylko jedno auto. Niestety samochód ten skrywał koszmarną tajemnicę, a wypadek sam w sobie okazał się dużo bardziej tragiczny. Dlaczego? Bo w bagażniku zniszczonego auta znajdują się dwie głowy. Ludzkie głowy. Szeryf miasteczka dokonuje aresztowania podejrzanego o podwójne morderstwo mężczyzny i dopiero w tedy rozpętuje się piekło.

Chociaż sprawę przejmuje FBI to tym razem oni muszę poprosić o pomoc. Sam oskarżony chce by jego sprawę prowadził nie kto inny jak sam Robert Hunter. Aktualnie inspektor policji w Los Angeles. W wydziale specjalizującym się w wyjątkowo brutalnych morderstwach. Okazuje się, że ta prośba nie jest bezpodstawna. Podejrzany okazuje się być bliskim przyjacielem Huntera sprzed lat. Jak się okazuje każdy z nich ma coś do ukrycia. Oboje znają się zbyt dobrze by móc ukryć przed sobą tajemnice. Gra, do której zaczyna między nimi dochodzić toczy się o coraz większą stawkę.

Kim tak na prawdę jest stary przyjaciel inspektora Huntera? Co ukrywa sam Robert? Czy oskarżony faktycznie jest mordercą? Kto kogo wciągnie w zabójczą grę? 

Carter jako psycholog kryminalny na prawdę świetnie przedstawia nam punkt widzenia zarówno mordercy jak i policji. To co wyróżnia akurat tę pozycję od pozostałych to fakt, że autor oparł powieść na prawdziwych wydarzeniach. Tym razem mamy do czynienia z czymś więcej niż czysta fikcja i wyobraźnia autora. I to chyba przeraża jeszcze bardziej, że są ludzie zdolni do czegoś takiego i nie są oni wymyśleni, a chodzą między nami. Książka rewelacyjna i tylko jeden mały minus - strasznie brakowało mi partnera Huntera czyli Carlosa Garcii. Polubiłam go bez mała na równi z Robertem i 100% zadowolenia czuję tylko gdy pracują w duecie. Jako, że Carter uwielbia opisy okrucieństwa  to pozycja zdecydowanie nie nadaje się dla wszystkich. Ludzie o mocnych nerwach i żądni wrażeń będą zachwyceni i to im dedykuję serię Chrisa. Polecam, ale proponuję czytać wszystkie i po kolei.

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

niedziela, 22 stycznia 2017

Chris Carter - "Nocny prześladowca"

Tytuł: Nocny prześladowca
Cykl: Detektyw Robert Hunter ( Tom 3)
Seria: Thriller
Autor: Chris Carter

Stron: 376
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-799-9163-1

I tak jak mówiłam - nie spocznę do póki nie przeczytam wszystkich pozycji Cartera. Droga obrana, książki strona za stroną zostają za mną i tylko liczę, że autor nie zawiedzie i będzie pisał dalej...

Detektyw Robert Hunter pracuje w specjalnej jednostce wydziału zabójstw. Wraz ze swoim obecnym partnerem Carlosem zajmują się tymi najbardziej szokującymi i brutalnymi zbrodniami. Z każdą kolejną sprawą wierzą, że widzieli już najgorsze, ale niestety tak nie jest.
W Los Angeles pojawia się nowy morderca, który atakuje młode i utalentowane kobiety. Zabójca zaszywa swoim ofiarom usta oraz ... krocze. Przyczyna śmierci pierwszej ofiary na pierwszy rzut oka nie jest znana. Niestety sekcja zwłok do której przystępuje doświadczony doktor Winston oraz jego młody asystent przynosi więcej pytań i niewiadomych niż odpowiedzi i wskazówek, a jej zakończenie z tragicznym finałem wstrząsa całą policją w LA. 
Nie mija wiele czasu jak zostają znalezione kolejne zwłoki, kolejna młoda kobieta z zaszytymi ustami oraz kroczem, której przyczyna zgonu była zgoła inna...

To co jest zaskakujące to fakt iż żadna z ofiar nie ma na sobie ani śladu przemocy. Zabójca prócz charakterystycznego "podpisu" w postaci szwów nie okalecza, nie znęca i nie torturuje żadnej z kobiet. 

Pojawia się pełno pytań tj. Co i czy w ogóle coś łączy ofiary? Dlaczego morderca wybiera tak niecodzienne metody zabijania? Czy fakt, że nie bierze czynnego udziału w egzekucji ofiar ma znaczenie? Ile będzie ofiar? I kto jako ofiara spowoduje, że śledztwo wreszcie nabierze rozpędu?

Choć styl ma bardzo makabryczny i szokujący to jednak go pokochałam. Chris Carter - od pierwszej strony pierwszej książki wiedziałam, że zostanie moim ulubieńcem. Z każdą kolejną powieścią utwierdzam się w tym przekonaniu z niezwykłą siłą. Za co go cenię i uwielbiam? Za mistrzowsko skonstruowane fabuły, za niezwykle dynamiczną akcję, wiele mylących tropów oraz zwroty akcji. Charakterystyczna dla Cartera jest prostota narracji. Niezwykle krótkie rozdziały dla jednych będą największą zaletą jego pozycji, a dla innych będą sporym problemem. 

Dla mnie książki Chrisa Cartera są thrillerami na naprawdę wysokim poziomie. Polecam miłośnikom gatunku. Nie zachęcam do czytania ludzi o słabych nerwach, chyba, że na własne ryzyko. Ja czekam na kolejne pozycje i to z zapartym tchem.

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

niedziela, 15 stycznia 2017

Chris Carter - "Egzekutor"

Tytuł: Egzekutor
Cykl: Detektyw Robert Hunter ( Tom 2)
Seria: Thriller
Autor: Chris Carter

Stron: 421
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-799-9181-0

Choć to drugi tom to jednak moje trzecie spotkanie z twórczością Cartera i stworzonym przez niego detektywem. Chciała bym by ta przygoda trwała i trwała i trwała... Nie licząc jednego autora przy którym spędziłam specyficznie cudowny czas to Chris jest drugim, którego nie odłożę do póki zechce pisać. A wierzę, że nie przestanie zbyt szybko...


Detektyw Hunter niedawno zakończył sprawę seryjnego mordercy o pseudonimie Krucyfiks. Zarówno w głowie i sercu Roberta jak i jego partnera Carlosa pozostała pewnego rodzaju skaza. Gdzieś w głębi liczą, że najgorsze mają za sobą i teraz choć nadal pracują w wydziale zabójstw powinno być lżej i łatwiej. Jak się okazuje powiedzenie: nadzieja matką głupich jeszcze nigdy nie było tak prawdzie...


"Hunter doskonale czytał miejsca zbrodni. Wyczuwał różne rzeczy i rozszyfrowywał sygnały niedostępne dla innych detektywów. Te miejsca zbrodni jednak milczały, słychać było tylko jedno słowo, wrzeszczały je na całe gardło - strach." *


Hunter i Garcia zostają wezwani do makabrycznego morderstwa. W kościele zostają znalezione zwłoki księdza i nie było by to zbyt drastyczne gdyby nie fakt, że ciało posiada... psią głowę, a ta należąca do ojca Fabiana znika. Kto i dlaczego zabija w ten sposób? Czy pierwsza myśl, że jest to zabójstwo rytualne jest dobra? I dlaczego ksiądz ma na klatce piersiowej napisaną krwią cyfrę "3"
Niestety...
Nie mija wiele czasu jak zostają znalezione kolejne zwłoki. Tym razem metoda jaką posłużył się zabójca była całkiem inna. Skąd w ogóle pomysł by połączyć je w jedną sprawę? Skoro ofiarą była kobieta, a przyczyną śmierci usmażenie żywcem to gdzie tu podobieństwa? Cyfra... Tym razem napisana jest na plecach i jest to "4".
Nie, to nie jest ostatnia ofiara. Będą jeszcze inne, a to ile ich będzie zależy od tego jak poprowadzą śledztwo Robert i Carlos. 

"Przywołaj swoje najgłębsze lęki, a koszmar stanie się rzeczywistością..." **

Każdy z nas czegoś się boi. Jednych przerażają pająki, innych ogień, następnych woda. To czym posługuje się morderca w książce Cartera to odzwierciedlenie naszych koszmarów, lęków i fobii. Otwiera szczelnie zamknięte przez nas drzwi do tego co nas przeraża. Powoduje, że śmierć, która i tak jest dla nas czymś strasznym staje się czymś nie do opisania.


" I nagle chciałem czegoś więcej niż tylko ich życia i ich lęku. Same tortury i pozbawienie ich życia nie wystarczały. Musiałem popróbować ich krwi i ciała. Tp mnie... odmieniło. Dawały mi siłę. Ty też powinieneś kiedyś spróbować. Człowiek jest na haju jak po niczym innym. Dosłownie pożerasz swojego wroga - to uzależnia." ***

Byłam pewna, że Chris już w Krucyfiksie pokazał co potrafi i co może siedzieć człowiekowi w głowie. Ale tak jak w książce Hunter i Garcia liczyli na lżejsze sprawy i się przeliczyli tak ja przeliczyłam się z tym, że więcej makabry umieścić się nie stronach książki nie da. A jednak...

Ponownie chciała bym tę pozycję polecić każdemu i ponownie zrobić tego nie mogę, bo zbyt dużo osób nie będzie w stanie znieść tego co Carter ubiera w słowa. Powtórzę się, ale i ta powieść jest zbyt drastyczna, zbyt krwawa i zbyt przerażająca dla "normalnego" czytelnika.

 Jako dodatek napiszę, że osobiście będę się asekurować i nie zdradzę co mnie przeraża, bo a nóż widelec jakiś psychopata to czyta i zechce wykorzystać przeciwko mnie ;)

* -Cytat z "Egzekutor" Chris Carter, str. 237
** - Cytat z "Egzekutor" Chris Carter, okładka
*** - Cytat z "Egzekutor" Chris Carter, str. 398

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

sobota, 7 stycznia 2017

Chris Carter - "Krucyfiks"

Tytuł: Krucyfiks
Cykl: Detektyw Robert Hunter ( Tom 1)
Seria: Kryminał
Autor: Chris Carter

Stron: 368
Gatunek: kryminał, thriller, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-799-9525-7

Nim udało mi się dorwać we własne ręce książkę Cartera to zdążyłam o nim wiele usłyszeć. Niestety osobiście przygodę z Chrisem zaczęłam nie po kolei, ale jak widać wszystko naprawiam. Już po pierwszej jak dla mnie książce wiedziałam, że nie odpuszczę mu żadnej. Czym mnie tak omotał? Wieloma rzeczami, a z każdą szło mu zdecydowanie coraz lepiej.


"Przeżegnaj się i módl, by umrzeć. Szybko"*

Detektyw Robert Hunter pracuje w specjalnej jednostce wydziału kryminalnego. Dwa lata temu razem z poprzednim partnerem prowadził sprawę seryjnego mordercy zwanego Krucyfiksem. Został on złapany i stracony mimo, że sam Robert nie był przekonany o winie skazanego. Czy miał powód by tak uważać? Nie długo po zakończeniu sprawy Scott Wilson jego ówczesny partner ginie w wypadku, w którego przypadek Hunter również nie wierzy. 

Pewnego poniedziałku detektyw wraz z nowym partnerem Carlosem zostaje wezwany na miejsce zbrodni znajdujące się w głębi lasu w parku narodowym LA - National Forest. Zamordowana zostaje dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Przed śmiercią była okrutnie torturowana, ale to co najbardziej szokuje Huntera to tajemniczy symbol podwójnego krzyża. Identyczny jak ten sprzed lat zostawiany przez Krucyfiksa, ale przecież on został złapany i stracony... Musi wprowadzić we wszystko Carlosa i wytłumaczyć mu o co chodzi z zostawianym przez mordercę znakiem.

Pisząc książkę Chris poprzez Roberta Huntera wypowiedział bardzo ciekawe i prawdziwe słowa odnoszące się do pracy policji...



"[Robert] Pomyślał w jakiej błogiej nieświadomości pozostaje większość społeczeństwa, nie zdając sobie sprawy z czyhającego za rogiem zła. Jego praca po części polega też na tym, by w tej nieświadomości pozostali." **

Ile osób zginie? Jak bardzo wymyślne metody zbrodni wymyśli morderca? Czy Hunter i Garcia złapią tym razem prawdziwego winnego? Ile będzie ich to kosztowało sił nie tylko fizycznych, ale i psychicznych?


Po przeczytaniu "Rzeźbiarza śmierci" pojawiła się u mnie myśl co Chris Carter ma w głowie, że tworzy coś takiego. Teraz po zaliczeniu innej jego książki, a przy okazji jego debiutu ta myśl się pogłębiła. A moje jedyne wytłumaczenie to to iż studiował psychologię i zaburzenia kryminalne, a jako psycholog kryminalny badał i rozmawiał z tak wieloma zbrodniarzami i seryjnymi mordercami, że chyba z wymyśleniem czegoś takiego nie mógł mieć po prostu problemu. Z drugiej strony mi daleko do takiego wykształcenia, a to co mam w głowie niewiele różni się ode tego co ma Carter... 


A między nami czytelnikami! Chciała bym tę książkę polecić dosłownie każdemu - niestety nie mogę tego zrobić. Pozycja jest zbyt drastyczna, zbyt krwawa, zbyt przerażająca. Za dużo w niej bezwzględnego zła i okrucieństwa. I jeśli brak Ci mocnych nerwów to nie przebrniesz nawet kilku pierwszych stron. Jeśli jednak lubisz takie właśnie klimaty to nie waż się nawet ominąć pozycji Cartera! Nie zawiedziesz się! A tak jak i inne jego powieści zafundują nam przejażdżkę rollercoasterem i to bez trzymanki!


* -Cytat z "Krucyfiks" Chris Carter, okładka
** - Cytat z "Krucyfiks" Chris Carter, str. 159

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga

środa, 6 lipca 2016

Chris Carter - "Rzeźbiarz śmierci

Tytuł: Rzeźbiarz śmierci
Cykl: Detektyw Robert Hunter (tom 4)
Seria: Thriller
Autor: Chris Carter

Stron: 424
Gatunek: kryminał, thriller, dramat, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 978-83-799-9668-1

Kolejny autor o którym słyszałam wiele dobrego, a za którego ciągle nie mogłam się zabrać. Ostatnio jednak krok po kroku nadrabiam i to co tylko mogę to czytam. Obawiałam się trochę siadać do tej pozycji, ale tylko dlatego że to seria, a ja nie znoszę czytać od środka. Jednak ciekawość wzięłą górę, a założenie że trzy poprzednie nadrobię jeśli tylko przypadni mi do gustu rozwiało wątpliwości.

Robert Hunter to detektyw z wydziału zabójstw policji w Los Angeles. On i jego partner Carlos Garcia tworzą świetny i niejendokrotnie niezastąpiony duet. I tym razem praca nie jest dla nich łaskawa, a sprawa która im się trafia jest wyjątkowa. Dochodzi do morderstwa prokuratora Dereka Nicholsona. Jednak prócz jakże oczywistego pytania dlaczego pada też po co zabijać kogoś kto ma przed sobą maksymalnie trzy miesiące życia, bo jest w terminalnym stadium raka? Jak by tego było mało morderstwo do którego dochodzi jest brutalne i krwawe, a zabójca na miejscu zbrodni zostawia rzeźbę. Wszystko było by do zaakceptowania gdybynie fakt, ze jest ona zrobiona z drutu, superglue i ... części ciała Dereka. Jak się okazuje jest to pierwsza ofiara, ale nie ostatnia. A pozostawiony "posążek" ma coś przedstawiać. Nim detektywi rozgryzą co on symbolizuje dochodzi do następnego morderstwa, a jest o tyle szokujace, że ofiara to policjant i następna rzeźba. W śledztwie Robertowi i Carlosowi pomaga Alice - asystentka prokuratora generalnego i jak się okaże dawna znajoma Huntera. Choć na wstępie nie jest ona mile widziana to wnosi do śledztwa coś co pomaga ruszyć na przód.

Kto morduje? Czy ma powód by to robić? Czy są to problemy psychiczne, zemsta czy może tak zwane "bo tak"? Ile osób zostanie zamordowanych? Co przedstawiają figury pozostawiane na miejscach zbrodni? Czy detektywi rozwiążą sprawę na czas? 

Przyznać muszę, że książke mimo jej makabryczności czyta się nadzwyczaj szybko i płynnie. Dawno nie zostałam tak pochłonięta przez książke, którą przy okazji czytało mi się na prawdę lekko. Na prawdę zachęcam do zapoznania się z pozycjami Cartera, ale ostrzegam, że tylko dla ludzi o mocnych nerwach i tych którzy nie boją się krwi, bo jest jej tu dużo, bardzo dużo... Na plus jest to, że nie odczułam braku nieznajomości wcześniejszych części, ale na pewno je nadrobię, bo nie wyobrażam sobie ich nie przeczytać. Przeczytaj jeśli koszmar, morderstwa, makabra i krew to Twój świat!

Ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga