wtorek, 4 listopada 2014

Alloma Gilbert – „Ocal mnie od złego”


To kolejna książka z serii Historie prawdziwe, którą udało mi się dorwać w ręce. Tematyka, której nie umiem powiedzieć NIE. Nawet jak przepłacam to nieprzespanymi nocami. Historia Allomy szokuje i doprowadza do łez. Czytając jej historię ma się ochotę zabić wszystkich z jej otoczenia – tych co się nad nią znęcali, tych którzy nie pomogli, tych którzy nie wierzyli. Nie chcę wyobrażać sobie co musiało czuć to dziecko, gdy nie mogło nawet raz poczuć się syte i najedzone, było bite kijem po stopach, a do gardła wkładano jej… No właśnie przeczytaj a dowiesz się co jeszcze spotkało małą Allomę.To co napisałam Cię szokujące? Nie powinno, bo to tylko część tego co spotkało ją i inne biedne dzieci w domu Eunice Spry. I pomyśleć, ze rodzice byli pewni, że oddają swe ukochane dziecko w dobre ręce… Czemu się nią nie zajęli? Nie dali rady, a choroba matki Allomy nie pomagała, babcia wyjechała, a oni wierzyli, ze robią dobrze i mała trafi w odpowiednie ręce i do kochającej rodziny. Ale to ogromna pomyłka…
Jeśli nie tolerujesz przemocy, a zwłaszcza tej wobec dzieci to nie czytaj. Ja mimo specyficznego uwielbienia do tematyki „na faktach” miałam problemy z przetrawieniem tej historii. Przepłaciłam to łzami, szokiem, poczuciem bezsilności. Ale i tak sięgnę po jeszcze nie jedną tego typu książkę, bo w pewien sposób warto!
<Ocena: 8/10>

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza