wtorek, 4 listopada 2014

Erica Spindler – „Złodziej tożsamości”

Książkę dostałam, poczytałam o autorce i zachęcona opiniami twórczości pani Spindler zakasałam rękawy i siadłam by sobie poczytać. Nastawiona do książki dwu biegunowo. Opinie o autorce na tak i moje podejście do tematyki przestępczości komputerowej na nie. Mogło wyjść z tego dużo lub nic. Wyszło co wyszło czyli Karolina z nosem w książce, brak z nią kontaktu do póki nie skończy i zdanie: „Ale, że jak mogła się już skończyć skoro niedawno zaczęłam?!” No i tym sposobem nim się obejrzałam było po książce. 
Mary Catherine Riggio to główna bohaterka, której narzeczony zostaje zamordowany. W trakcie czytania zadajemy sobie pytanie czy był on tym za kogo uważała go M.C. W całej powieści pojawia się pełno zagadek, duża ilość trupów, wiele pytań… Akcja momentami nie jest bardzo dynamiczna, ale duża ilość dialogów powoduje, że czyta się bardzo szybko. 
Może to i pierwsza powieść pani Ericki jaką przeczytałam, ale na pewno nie ostatnia. Jeśli jesteś fanem krwawych kryminałów/thrillerów to sięgaj po tą książkę
<Ocena: 9/10>

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza