wtorek, 4 listopada 2014

Björn B. Jakobsson – „Na końcu drogi”

Na książkę trafiłam przypadkiem w bibliotece. Przeczytałam opis z tyłu okładki i zachęcona zabrałam ją do domu.
„Na końcu drogi”… Sam tytuł wiele mówi.  Opowiada historię Ivone i jej przyrodniej  córki Polly.  Obie wyjeżdżają do domku w lesie – właśnie na końcu drogi – nikogo blisko nich. Kilka dni sam na sam bez telewizji, telefonów i internetu. Miało być spokojnie, miało to pomóc w naprawieniu a raczej stworzeniu więzi między nimi. Stało się inaczej. Zostają odcięte od świata przez śnieżycę, a jedyni sąsiedzi nie są do końca szczerzy. Do tego w okolicy policja ściga dwóch morderców. Polly i Ivy muszą podjąć walkę – także tę o własne życie. Jak potoczą się ich losy? Czy faktycznie grozi im niebezpieczeństwo? Czy zbliżą się do siebie czy wręcz przeciwnie?
„Na końcu drogi” to dość klimatyczny, mroczny i tajemniczy thriller. Spodobało mi się wstawienie wątku z problemami matki z dorastającą córką – działa to na duży plus i dodaje książce realizmu – choć dość mocno ją łagodzi. Książka zawiera jednak krwawe i mocne sceny. Jeden choć spory minus – książka jest przewidywalna, naciągana i naiwna – obniża to jej wartość – niestety… Ogółem jednak szybko się czyta, a  mroczny klimat  tworzy specyficzna atmosferę. W pewnej chwili myślisz, że już wszystko wiesz, ale pytanie brzmi: „Czy aby na pewno?” Książka dla miłośników kryminału i zbrodni. Przeczytaj koniecznie
<Ocena: 7/10>

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza