wtorek, 4 listopada 2014

Mons Kallentoft – „Zło budzi się wiosną”

I tak o to zajrzałam do następnej części z komisarz Malin Fors w roli głównej.
A więc witamy w jej świecie pełnym przemocy – a dokładniej do małej miejscowości Linköping. Mamy wiosnę… Wszystko się budzi do życia, ludzie wychodzą na pierwsze promienie słońca, pachną kwiaty a w tle śpiewają ptaszki. Tym razem pan Kallentoft ukazuje nam Malin, która właśnie wraz z wiosną zaczęła poważną walkę z alkoholizmem, pokazuje nam jak stara się naprawić kontakty z najbliższymi, a w tle niebezpieczna sytuacja Szwecji. I tak o to piękny słoneczny dzień i wybuch w centrum miasta. Giną dwie sześcioletnie dziewczynki. Wszyscy postawieni na nogi w tym komisarz Fors i jej ekipa. I co dalej? Sięgnijcie a się dowiecie!
Rewelacyjnym chwytem w tej książce jest dodanie jako głównego narratora zmarłych dziewczynek, które giną na początku powieści. Dzięki temu czujemy niepokój i że nic co byśmy chcieli poukładać w całość nie jest oczywiste. Ja uwielbiam takie zabiegi, ale wiem, że jest wiele osób których tego nie lubi. Mimo to w całości daje to naprawdę świetne efekty. Z całego serca polecam cała serię z komisarz Malin Fors – ale czytajcie po kolei, bo dużo to ułatwia!
<Ocena: 9/10>

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza