wtorek, 4 listopada 2014

Helen Brown – „Koty i córki robią tylko to co chcą"

Przeczytałam pierwszą część przygód Helen, jej rodziny i Kleo z zapartym tchem. Gdy dowiedziałam się, ze pani Brown wydała dalszy ciąg od razu skierowałam swe kroki do biblioteki by się zapisać w kolejce.

No i efekt jest taki, że czytając książkę można uronić łzę zarówno smutku jak i śmiechu. W końcu nie ma to jak kot na Prozacu, który Cię kocha a innym razem zrobił by wszystko by doprowadzić Cię do zawału.Znasz przygody Kleo i jej instynktu demolki? Poznaj Jonasza i jego twórczą wyobraźnię. Ale wiecie co… Może momentami byłam zszokowana i nawet pojawiała się jakaś mgła niechęci do kocurka (a przecież jestem byłą właścicielka kota, więc jak to możliwe?!) To zatęskniłam za czasem gdy miałam tego czworonoga…
 A książkę polecam mimo problemów głównej bohaterki na długi wieczór przy herbatce. Świetna lektura by się rozerwać!
<Ocena: 8/10>

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza